Sędzia. K. Borszowska-Moszowska o najnowszym wyroku ETPCz: To zamach na konstytucyjny ustrój naszego państwa, w szczególności na prerogatywę prezydenta, bo art. 179 Konstytucji RP mówi wprost, że prezydent powołuje sędziego
To jest kolejna sytuacja, w której Europejski Trybunał Praw Człowieka dokonuje aktów, do których nie ma żadnego uprawnienia. Europejska Konwencja Praw Człowieka ma zastosowanie – zgodnie z art. 6 – tylko do sporów cywilnych i karnych. My mamy tutaj do czynienia z sytuacją ustrojową, sporem o charakterze administracyjnym, czyli sytuacją, w której prezydent korzysta ze swojej prerogatywy. Nagle Europejski Trybunał Praw Człowieka stwierdził, że ta decyzja nie może być arbitralna i musi podlegać odwołaniu. To jest zamach na konstytucyjny ustrój naszego państwa, w szczególności na prerogatywę prezydenta, bo art. 179 Konstytucji RP mówi wprost, że prezydent powołuje sędziego, to jest emanacja jego władzy wywodząca się jeszcze ze starych czasów, kiedy władza sądownicza należała do króla – mówiła Kamila Borszowska-Moszowska, sędzia, wykładowca Akademii Kultury Społecznej i Medialnej w Toruniu, w audycji „Aktualności dnia” w Radiu Maryja.
Europejski Trybunał Praw Człowieka podważa prerogatywę prezydenta do mianowania sędziów. W rzeczywistości takie działania wykraczają poza zakres kompetencji przewidzianych w Europejskiej Konwencji Praw Człowieka, szczególnie gdy dotyczą kwestii ustrojowych. Oznacza to ingerencję w obszary należące do wyłącznych kompetencji państwa oraz naruszenie konstytucyjnych zasad ustrojowych Rzeczypospolitej Polskiej.
– To jest kolejna sytuacja, w której Europejski Trybunał Praw Człowieka dokonuje aktów, do których nie ma żadnego uprawnienia. Europejska Konwencja Praw Człowieka ma zastosowanie – zgodnie z art. 6 – tylko do sporów cywilnych i karnych. My mamy tutaj do czynienia z sytuacją ustrojową, sporem o charakterze administracyjnym, czyli sytuacją, w której prezydent korzysta ze swojej prerogatywy. Nagle Europejski Trybunał Praw Człowieka stwierdził, że ta decyzja nie może być arbitralna i musi podlegać odwołaniu. To jest zamach na konstytucyjny ustrój naszego państwa, w szczególności na prerogatywę prezydenta, bo art. 179 Konstytucji RP mówi wprost, że prezydent powołuje sędziego, to jest emanacja jego władzy wywodząca się jeszcze ze starych czasów, kiedy władza sądownicza należała do króla. Z punktu widzenia prawnego ten wyrok nie może wywołać żadnych skutków prawnych, dlatego iż nie wiąże nas i nie da się go wykonać – wskazała Kamila Borszowska-Moszowska.
Kwestia odmowy powołania sędziów wróciła do Europejskiego Trybunału Praw Człowieka po wielu latach. W związku ze sprawą pojawiają się również pytania o moment wydania rozstrzygnięcia oraz jego możliwy związek z obecnym konfliktem pomiędzy rządem a głową państwa.
– Mamy prawo tzw. równego dostępu do służby publicznej, ale nie możemy mieć roszczenia o to, żeby zostać sędzią. Mamy równy dostęp, ale przy spełnieniu odpowiednich warunków, ale decyzję podejmuje prezydent, a Konstytucja RP jest najwyższym prawem w Polsce. Warto powiedzieć, że to dotyczy sytuacji z 2008 roku, kiedy to śp. prezydent Lech Kaczyński odmówił powołania kilku osób. Ostatecznie trzy osoby złożyły skargę, która wpłynęła w 2022 roku. Ona leżała tyle lat w Europejskim Trybunale Praw Człowieka i nagle się okazuje, że ona się aktualizuje i zostaje podjęte rozstrzygnięcie. Wydaje mi się, iż ten zbieg okoliczności nie jest przypadkowy, mając na względzie fakt, że mamy do czynienia z kryzysem relacji pomiędzy władzą wykonawczą w postaci rządu i władzą prezydenta – zauważyła sędzia.
Całą rozmowę z sędzią Kamilą Kamila Borszowską-Moszowską można odsłuchać [tutaj].
radiomaryja.pl



