A. Wawrzyniak: Ten rząd zapomniał o rolnikach, rolnicy zostali pozostawieni sami sobie. Stąd nasze kroki w kierunku dymisji pana ministra Stefana Krajewskiego
Krytyczne sytuacje ekonomiczne, które były w 2025 roku, teraz w 2026 – mówimy o kryzysie związanym z wysokimi cenami nawozów oraz paliw – nie zostały pokryte w żaden sposób poprzez wsparcie państwa. Ten rząd (…) zapomniał o rolnikach, rolnicy zostali pozostawieni sami sobie, żadne wsparcie nie zostało ukierunkowane do gospodarstw rodzinnych. Stąd tak naprawdę cała szala goryczy się przelała i nasze kroki jako związku zawodowego właśnie w kierunku dymisji pana ministra Stefana Krajewskiego – mówił w środowych „Aktualnościach dnia” na antenie Radia Maryja Adrian Wawrzyniak, rzecznik „Solidarności” Rolników Indywidualnych.
„Solidarność” Rolników Indywidualnych założyła do premiera Donalda Tuska wniosek o odwołanie ministra rolnictwa, Stefana Krajewskiego.
– Dzisiaj polskie gospodarstwa rodzinne są zagrożone falą bankructw, a przyczyna tego leży w braku działań ze strony ministerstwa rolnictwa, braku działań ze strony ministra Stefana Krajewskiego. Niestety, te krytyczne sytuacje ekonomiczne, które były w 2025 roku, teraz w 2026 – mówimy o kryzysie związanym z wysokimi cenami nawozów oraz paliw – nie zostały pokryte w żaden sposób poprzez wsparcie państwa. Ten rząd (…) zapomniał o rolnikach, rolnicy zostali pozostawieni sami sobie, żadne wsparcie nie zostało ukierunkowane do gospodarstw rodzinnych. Stąd tak naprawdę cała szala goryczy się przelała i nasze kroki jako związku zawodowego właśnie w kierunku dymisji pana ministra Stefana Krajewskiego. Ten wniosek został złożony do kancelarii premiera Donalda Tuska – wyjaśnił Adrian Wawrzyniak.
Obecnie resort rolnictwa deklaruje, że rolnicy otrzymają pomoc, ale na samych obietnicach się kończy – podkreślił rzecznik „Solidarności” RI i porównał działania obecnego rządu ze wsparciem dla gospodarzy za czasów rządu Zjednoczonej Prawicy.
– Mamy pewne porównanie do rządów Zjednoczonej Prawicy, gdzie w momencie kryzysu – pamiętamy ten kryzys zbożowy, kryzys związany również z agresją Rosji na Ukrainę – wsparcie zostało ukierunkowane na wieś. To była ogromna kwota wsparcia 15 miliardów złotych, która popłynęła w sumie na polską wieś i to było tak naprawdę koło ratunkowe dla polskich gospodarstw. Dzisiaj mamy rząd, można powiedzieć, antypolski, koalicję antypolską, która rządzi w Polsce i ona nie dostrzega problemów polskiej wsi – akcentował gość „Aktualności dnia”.
Wśród największych problemów polskiego rolnictwa Adrian Wawrzyniak wymienił niskie ceny płodów rolnych, wysokie ceny nawozów i paliw, ale również unijny system ETS i wysokie koszty energii. Zwrócił jednak uwagę także na kwestię oszukiwania rolników w kwestii odszkodowań za suszę, gdyż w raportach wyraźnie zaniża się zasięg występowania suszy w Polsce.
– Niestety od początku roku trzy czwarte Polski tak naprawdę było dotkniętych suszą, ogromną suszą rolniczą i w raportach IUNG-PIB, tych raportach, które de facto dają zielone światło do tego, by szacować straty w suszy, by firmy ubezpieczeniowe mogły wypłacać odszkodowania rolnikom, w tych raportach ta susza po prostu była cały czas w znikomym procencie. Co jest skandaliczne według nas, to tej suszy po prostu nie było w uprawach rzepaku. Do tej pory w czterech raportach, które zostały publikowane, do tej pory nie było uwzględnienia suszy w rzepaku, gdzie te plantacje rzepaku wyglądały tragicznie i ponad 150 tysięcy hektarów rzepaku zostało zlikwidowane przez rolników, bo to są oficjalne dane, które po prostu do nas tutaj spływały. Te nieprawidłowości powtarzają się co roku w związku z monitorowaniem suszy, z ogłaszaniem tych raportów. Tutaj też jest z naszej strony, można powiedzieć, jednoznaczne słowo „dość”. Dłużej tak nie może być, że rolnicy są po prostu oszukiwani w tym świetle dziennym, można powiedzieć, iż wprost się oszukuje rolników, mówiąc, że po prostu tej suszy nie ma. A my dokładnie widzimy, co jest na naszych polach – zaznaczył rzecznik rolniczej „Solidarności”.
Gość Radia Maryja wskazał, że rolnicy czekają na decyzję premiera w kwestii dymisji ministra Krajewskiego. Jeśli Donald Tusk nie zareaguje, wówczas gospodarze będą przeprowadzać protesty – dodał.
– Czekamy na to, czy będzie po prostu dymisja ministra. Jeżeli tej dymisji nie będzie, to w najbliższym czasie na pewno takie protesty będą miały miejsce. Czy to będzie w trakcie żniw, czy po żniwach, ale my doskonale widzimy, co się dzisiaj dzieje. Pierwsze kombajny, które ruszyły w pole, które zaczęły kosić ozimy – z tych informacji, które do nas wpływają, plony są na poziomie 3 ton, można powiedzieć, że to jest ponad 50 albo 60 proc. mniej plonu na uprawach, więc na pewno nie będziemy w stanie tego wytrzymać, przetrwać. Rolnicy sami więc wyjadą na ulicę, a my to po prostu już dzisiaj nagłaśniamy, mówimy wprost, że trzeba się takiej sytuacji spodziewać, bo jest już wiele takich głosów, by po prostu nawet w trakcie żniw czy przed żniwami wyjechać na ulicę i pokazać, że albo tutaj będą działania ze strony koalicji rządzącej, albo niestety my będziemy do tego zmuszeni i zdeterminowani, by walczyć o byt naszych rodzin, naszych gospodarstw – wyjaśnił Adrian Wawrzyniak.
Całą rozmowę z Adrianem Wawrzyniakiem w „Aktualnościach dnia” można odsłuchać [TUTAJ].
radiomaryja.pl



