fot. twitter.com

Tworzydło-Woźniak: Wpisanie gwarancji PPK i IKE do Konstytucji RP nie jest konieczne

Wpisanie gwarancji Pracowniczych Planów Kapitałowych i Indywidualnych Kont Emerytalnych do Konstytucji RP nie jest konieczne, a przy obecnym rozkładzie sił w parlamencie prawie niewykonalne – ocenia adwokat Iwona Tworzydło-Woźniak.

Ekspert tłumaczy, że ustawa zasadnicza gwarantuje już ochronę prawa własności. Wpisanie tych programów do Konstytucji RP wymaga jej zmian, a tu konieczna jest odpowiednia większość podczas głosowania w Sejmie i Senacie.

Mowa o dwóch trzecich głosów w obecności przynajmniej połowy ustawowej liczby posłów i bezwzględnej większości w Senacie przy przynajmniej połowie senatorów. Jeśli chodziłoby o rozdz. 2 konsytuacji nie wykluczone jest też referendum.

Dlatego, jak tłumaczy adwokat Iwona Tworzydło-Woźniak, z punktu widzenia proceduralnego jest to zabieg długotrwały, możliwy, ale w praktyce raczej niewykonalny.

– Jak wynika z deklaracji ze strony premiera Mateusza Morawieckiego, środki zgromadzone w PPK i IKE byłyby własnością prywatną, a więc już na mocy art. 21 i art. 64 Konstytucji RP podlegałyby ochronie konstytucyjnej. Natomiast należy również zwrócić uwagę na taki zapis w konstytucji – który z reguły by pewnie i tu się znalazł – że własność podlega ochronie. Jej ograniczanie jest dopuszczalne w ustawie, pod warunkiem, że nie narusza istoty własności. Jak również konstytucja dopuszcza ustawowe prawo wywłaszczenia za stosownym odszkodowaniem. Wpisanie dodatkowo ochrony środków zgromadzonych w IKE czy PPK, które byłyby własnością obywateli, nie jest konieczne. Czy możliwe? Pewnie trudno w tej kadencji. Czy zasadne? To zależy od formy, w jakiej byłoby to zapisane – wskazuje adwokat Iwona Tworzydło-Woźniak.

Według jednego z dzienników, w Prawie i Sprawiedliwości pojawił się plan B. Mowa o pomyśle wpisania gwarancji dla PPK i IKE w specustawie. Do uchwalenia i zmiany takiego dokumentu wymagana byłaby wyższa większość niż przy zwykłej ustawie.

Taka gwarancja miałaby służyć przywracaniu zaufania Polaków i przekonywać sceptyków do tego typu programów.

RIRM

drukuj