Samorządy ograniczają wybór rodziców ws. edukacji sześciolatków

Samorządy łamią prawo ograniczając wybór rodziców w sprawie edukacji sześciolatków – alarmuje „Nasz Dziennik”. Pomimo, że w kwestii wieku rozpoczęcia edukacji dzieci nowelizacja ustawy o systemie oświaty daje rodzicom wolną rękę, gminy podejmują szereg działań, by ograniczyć ten wybór.

Samorządom chodzi głównie o pieniądze – subwencja państwa na ucznia przekracza 5 tys. zł, natomiast dotacja dla przedszkolaków to niecałe 1400 zł.

Tomasz Elbanowski, prezes Fundacji Rzecznik Praw Rodziców, podkreśla, że gminy w celu przekonania rodziców posługują się m.in. propagandą.

– Gminy mówią rodzicom, że pierwsza klasa jest lepsza, że zabranie dziecku tego roku miałoby być dla niego jakimś dobrodziejstwem. Na propagandzie się niestety nie kończy. Często słyszymy, że gminy organizują gorsze warunki edukacji dzieciom w zerówkach, krótszy czas – 5 godzin z 10 dla młodszych grup. Utrudniają rodzicom życie na każdy możliwy sposób kosztem dzieci. Zdarzają się takie gminy, które chcą przekupywać rodziców, płacić nawet do tysiąca złotych za to, żeby posłać dziecko do pierwszej klasy. Niestety pieniądze okazują się ważniejsze niż dobro dzieci w wielu gminach. Rodziców namawiamy do tego, żeby reagowali, żeby zgłaszali do ministerstwa wszystkie problemy z rekrutacją, z realizacją swojego prawa, o które tak się staraliśmy – zwraca uwagę Tomasz Elbanowski.

Dyskryminujące działania samorządów zostały przedstawione podczas spotkania rodziców sześciolatków z minister edukacji narodowej Anną Zalewską.

Na stronach internetowych ratuj-maluchy.pl oraz rzecznikrodziców.pl dostępny jest „Informator dla rodziców sześciolatków”. Można w nim znaleźć sposoby ochrony przed nieuprawionymi działaniami gmin.

Nasz Dziennik/RIRM

 

drukuj