fot. flickr.com

Za rządów PO-PSL zlikwidowano ponad 1000 szkół w Polsce

Kiedy rząd Prawa i Sprawiedliwości przystępuje do zapowiadanej w kampanii wyborczej reformy edukacji, lewicowo-liberalne media wytaczają kolejne działa przeciwko partii rządzącej. Nie mówią  jednak o tym, że za rządów PO-PSL, w latach 2008-2014, zlikwidowanych zostało 1146 szkół, głównie z powodów finansowych, ale i niżu demograficznego. Zdaniem byłego wiceministra edukacji Mirosława Orzechowskiego, problem zwalniania nauczycieli jest dosyć wdzięcznym tematem do walki politycznej.

Ci, którzy używają tego argumentu wiedzą, że to nie minister zwalnia nauczycieli, tylko – jeżeli już dochodzi do zwolnień – samorządy. To samorządy są organizatorami pracy szkół i to one decydują o przydzielaniu pieniędzy na poszczególne poziomy szkół i placówki. Trzeba pamiętać, że tzw. subwencja oświatowa, czyli ten pieniądz, który idzie z budżetu państwa do samorządów, najpierw staje się pieniądzem samorządowym, a dopiero później samorządy dysponują tymi pieniędzmi. I nie wszystkie pieniądze – bo są takie przypadki – idą na szkoły. To nie jest oczywiście regułą – podkreślił były wiceszef resortu edukacji.

Są również przypadki, szczególnie w mniejszych gminach, że te pieniądze nawet nie trafiają do szkół, bo tak naprawdę nie muszą – zaznaczył Mirosław Orzechowski.

Liczba tych zlikwidowanych szkół oznacza tylko, że samorządy starały się jakoś rozprostować sobie drogi łącząc klasy, co jest bardzo niedobrą tendencją, ale ciągle aktualną. Samorządy starają się wszystko komasować w jedno miejsce, żeby ponosić jak najniższe koszty. Zarzut, że to robi minister jest fałszywy od początku do końca i ci, którzy go używają, wiedzą o tym. Ale oni to dalej robią, bo mówią w ten sposób: „jak dajecie na subwencje np. 40 mld zł to dawajcie 60 mld zł”. Ta studnia jest zawsze bez dna – wskazał.

Według polityka, rząd ma prawo ocenić sytuację, jaką zastaje. Rząd słucha opinii publicznej, a w opinii publicznej gimnazjum ma bardzo niedobrą ocenę.

Rząd, mając odpowiedzialność za kształt całego szkolnictwa w Polsce, ma prawo podjąć decyzję o likwidacji gimnazjów. Istotą zmian w szkole – zmiany na lepsze oczywiście – nie jest tylko jej reorganizacja. To jest tylko narzędzie pomocnicze. Istotą przemiany jest poprawa i wzmocnienie nurtu pedagogicznego kształcenia, podwyższenia poziomu kształcenia, zaostrzenie dyscypliny i sprawienie, że będzie to przede wszystkim szkoła dla dzieci, a nie dla nauczycieli, bo nauczyciel w szkole pełni rolę służebną. To z tego punktu widzenia trzeba wychodzić, kiedy się rozpatruje sprawę jakiejkolwiek reformy w szkole – powiedział Mirosław Orzechowski.

RIRM

drukuj