fot. PAP/Paweł Supernak

Rzecznik Praw Dziecka: Istniejące na Zachodzie pomysły dot. kształtowania stosunków rodzinnych nie mają nic wspólnego z prawami dziecka

Na Zachodzie są rożne pomysły dotyczące kształtowania stosunków rodzinnych, ale one nie mają nic wspólnego z prawami dziecka – mówił w Programie Pierwszym Polskiego Radia Rzecznik Praw Dziecka Mikołaj Pawlak. W ten sposób odniósł się do wyroku Naczelnego Sądu Administracyjnego. Ten nie zgodził się wpisać zagraniczny akt urodzenia dziecka, w którym jako rodzice zapisane były dwie kobiety.

Polka złożyła do NSA skargę kasacyjną, bo kierownik Urzędu Stanu Cywilnego w Piasecznie odmówił wpisania do polskich ksiąg aktu urodzenia jej dziecka, które urodziło się w Wielkiej Brytanii. W akcie jako rodzice widniały dwie kobiety, gdyż matka dziecka zawarła poza granicami Polski tzw. związek partnerski. Na początku tygodnia NSA opowiedział się po stronie polskiego prawa. W ocenie sądu, skutki przepisania zagranicznego aktu urodzenia z rodzicami tej samej płci są nie do pogodzenia z krajowym porządkiem prawnym. Sędziowie orzekli, że w polskim akcie stanu cywilnego ojcem dziecka musi być mężczyzna.

– NSA w poszerzonym, siedmioosobowym składzie, potwierdził istniejący w Polsce stan prawny. To, co mamy w konstytucji, Konwencji o Prawach Dziecka. Nic nowego nie wymyślił, nie wprowadzał nowomowy, nowych praw. Potwierdził tylko, że rodzicami w Polsce jest kobieta i mężczyzna jako tata i mama – mówił Rzecznik Praw Dziecka Mikołaj Pawlak.

– Różne są pomysły na Zachodzie do kształtowania stosunków rodzinnych. One nie mają nic wspólnego z prawami dziecka. W Konwencji o Prawach Dziecka art. 7 stanowi o tym, że dziecko ma prawo do poznania swoich rodziców, tych, którzy poczęli dziecko – dodał.

W ostatnim czasie w mediach Wielkiej Brytanii pojawiły się doniesienia, jakoby dziecko poczęte w wyniku tzw. procedury in vitro było wszczepiane na różny czas przed porodem dwóm kobietom.

– Zaraz się może okazać, że jeśli niestety to była prawda, że jakaś komuna 7 pań lub panów, którzy będą chcieli być „rodzicami” i będą przeszczepiać po godzinie zarodek aż do porodu i rzekomo będą rodzicami. Takie sprawy się zaczynają dziać, a to absolutnie nie śniło się autorom konstytucji RP ani Konwencji o Prawach Dziecka – wskazał Mikołaj Pawlak.

Bo tradycyjna rodzina budowana jest na związku mężczyzny i kobiety.

TV Trwam News

drukuj