fot. PAP/Darek Delmanowicz

Rzecznik generalny TSUE: Polskie ustawodawstwo w zakresie systemu odpowiedzialności dyscyplinarnej sędziów – sprzeczne z unijnym prawem   

Rzecznik generalny Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej uważa, że polskie ustawodawstwo dotyczące systemu odpowiedzialności dyscyplinarnej sędziów jest sprzeczne z prawem UE i tak też powinien orzec unijny Trybunał. Sprawa dotyczy powstania Izby Dyscyplinarnej Sądu Najwyższego.

Dotyczy ona przepisów wprowadzonych w 2017 r., na mocy których w SN powstała Izba Dyscyplinarna. Komisja Europejska zaskarżyła je do TSUE, podnosząc, że system nie gwarantuje niezależności i bezstronności Izby obsadzonej sędziami wyłonionymi przez Krajową Radę Sądownictwa, której piętnastu członków, będących sędziami, wybrał Sejm.

Rzecznik generalny TSUE zgodził się z tym, co według szefa sejmowej komisji sprawiedliwości, posła Marka Asta, świadczy o podwójnych standardach w UE.

– Panu rzecznikowi zacytowałbym z kolei niedawne orzeczenie TSUE, które uznało, że system maltański jest praworządny, a tam kandydatów na sędziów nie wskazuje KRS, tylko premier. Gołym okiem widać, że w stosunku do państw starej Unii jest stosowana zupełnie inna miara oceny praworządności, sposobu wyłaniania sędziów oraz postępowań dyscyplinarnych wobec sędziów niż wobec Polski – powiedział poseł Marek Ast.

Rzecznik stwierdził m.in., że w Polsce sędziowie mogą odpowiadać dyscyplinarnie za treść wydawanych przez siebie orzeczeń. Wiceminister sprawiedliwości, Sebastian Kaleta, wskazał tymczasem, że to kompletna bzdura.

Opinia rzecznika generalnego TSUE jest wstępem do wyroku. Trybunał może się z nią zgodzić, ale może wydać też inny wyrok.

 

RIRM

drukuj