Zmiany w KRS proponowane przez Ministerstwo Sprawiedliwości mogą prowadzić do dyskryminacji części sędziów
Ministerstwo Sprawiedliwości chce, aby o członkostwo w Krajowej Radzie Sądownictwa mogli się ubiegać tylko sędziowie mający dziesięcioletni staż orzeczniczy. O sprawie poinformował we wtorek „Dziennik Gazeta Prawna”.
„Dziennik Gazeta Prawna” ustalił, że w resorcie sprawiedliwości trwają intensywne prace nad projektem ustawy o KRS. Zmienić się ma przede wszystkim sposób wyłaniania sędziowskiej części członków Rady.
Resort uważa, że obecny model zakładający wybór członków przez Sejm jest niekonstytucyjny.
Do rozstrzygnięcia pozostaje m.in. sposób liczenia stażu orzeczniczego kandydatów do Rady, tzn. czy będzie on liczony od otrzymania pierwszej nominacji na stanowisko sędziego, czy też od momentu objęcia stanowiska w sądzie, w którym obecnie orzeka. Druga opcja wyeliminowałaby z kandydowania wszystkich sędziów powołanych po 2017 roku.
Dr Michał Skwarzyński, prawnik z Katedry Praw Człowieka i Prawa Humanitarnego KUL, podkreślił, że dyskryminacja jakiejkolwiek grupy sędziów będzie niekonstytucyjna. Mecenas zwrócił też uwagę, że proponowane zmiany mogą przywrócić dawne problemy.
– To znaczy, że w Krajowej Radzie Sądownictwa będą tylko sędziowie z najwyższych sądów – [Sądu – radiomaryja.pl] Najwyższego czy Naczelnego Sądu Administracyjnego (…). To może prowadzić do tego samego skutku, jaki był kiedyś, czyli niereprezentatywności Krajowej Rady Sądownictwa w zakresie członków sędziowskich dla całego środowiska sędziowskiego. Demokracja – w przeciwieństwie do oligarchii – cechuje się tym, że organy kolegialne są reprezentatywne dla przekroju – tak jak w parlamencie – całego społeczeństwa. Tak samo powinno być w KRS-ie dla całej grupy sędziów, dla całego stanu sędziowskiego, bo dzisiaj jest tak, że Rada jest przekrojowa w dużo większym stopniu niż były poprzednie i bardziej odpowiada prozaicznemu faktowi, że w Polsce najwięcej jest sędziów sądów rejonowych, więc oni powinni mieć teoretycznie największą reprezentację w KRS-ie – zwrócił uwagę prawnik.
W resorcie trwają też dyskusje na temat tego, kto miałby przeprowadzić nowe wybory do KRS: Państwowa Komisja Wyborcza czy sądy apelacyjne.
RIRM




