Rządy pokoju czy rządy wojny?

Rządy pokoju i wielkiego planu dla Polski kontra wielopartyjny rząd przeciw PiS-owi, to według Jarosława Kaczyńskiego wybór przed jakim stoją dziś Polacy.

Prezes Prawa i Sprawiedliwości przekonywał o tym wczoraj podczas konwencji w krakowskiej Hali Sokoła. To właśnie w tym miejscu 11 listopada zeszłego roku została zgłoszona kandydatura urzędującego prezydenta Andrzeja Dudy.

To dobre i szczęśliwe miejsce – ocenił Jarosław Kaczyński i przedstawił ofertę swojej partii. Powiedział, że wygrana PiS-u będzie oznaczała rząd poparty przez trwałą większość parlamentarną z jednego obozu, współpracę z prezydentem, szacunek dla opozycji oraz wielki projekt dla Polski. Prezes PiS-u wspomniał też o alternatywie.

– Co proponuje druga strona? Wielopartyjny rząd oparty na zasadzie negatywnej przeciw PiS-owi, najgorsza zasada jaką można mieć w polityce. Rząd wojny, wojny wewnętrznej, ponieważ te partie nie porozumieją się, są bardzo od siebie odległe. Rząd wojny z prezydentem, rząd wojny z opozycją, czyli krótko mówiąc: chaos, walka, wojna, żadnego planu dla Polski. Taki dzisiaj jest wybór i każdy rozsądny człowiek musi przyjąć, że tak to właśnie wygląda. Jest zupełnie oczywiste, co powinniśmy proponować Polakom- tą pierwszą alternatywę, nasze rządy – podkreślił Jarosław Kaczyński.

Założenia kolejnych punktów programu PiS przedstawiło wczoraj w dwóch nowych spotach. Jeden materiał dotyczy podatku bankowego a drugi podatku od hipermarketów.

Kandydatka PiS-u na premiera Beata Szydło przypomina w spotach, że obecnie ogromne zyski zarówno sektora bankowego, jak i hipermarketów nie zostają w Polsce a wdrożenie propozycji PiS-u mogłoby to zmienić. Tylko dzięki podatkowi obrotowemu od hipermarketów budżet państwa ma uzyskać ok. 3 mld zł.

Wprowadzenie takiego podatku to jest pewien gest solidarności społecznej, budowania wspólnoty. Te pieniądze zostaną tutaj w Polsce w lokalnych społecznościach, gdzie duże sklepy w tej chwili funkcjonują i będą funkcjonować, ponieważ są częścią naszego krajobrazu. Już słyszycie państwo, że wprowadzenie tego podatku to będą podwyżki cen, uderzenie w kieszeń klientów- zawsze to słyszycie wtedy, gdy wprowadzane są rozwiązania, które są korzystne dla konsumenta – podkreśliła Beata Szydło.

PO przyjęła inną strategię i wykorzystała ostatnią niedzielę na występ premier Ewy Kopacz w mediach i straszenie PiS-em.

Wybory parlamentarne odbędą się już w najbliższą niedzielę. Dziś o godzinie 20.00 w TVP odbędzie się debata z udziałem premier Ewy Kopacz oraz kandydatki Prawa i Sprawiedliwości na premiera Beaty Szydło.

RIRM

drukuj