fot. PAP/Paweł Supernak

J. Kaczyński: PiS gwarantuje, że to co zostało dane, nie zostanie zabrane

PiS gwarantuje, że to co zostało dane, nie zostanie zabrane, wręcz przeciwnie będziemy dążyć do tego, by sytuacja polskich rodzin poprawiała się – zapewnił szef PiS Jarosław Kaczyński. Potrzebujemy stabilizacji i szybkiego rozwoju, dotyczącego możliwie największej części społeczeństwa – dodał.

W poniedziałkowej rozmowie w Polsat News Jarosław Kaczyński oświadczył, że PiS jest gwarantem utrzymania polityki społecznej.

To chcę powiedzieć bardzo wyraźnie: PiS gwarantuje, że to, co zostało dane, nie zostanie zabrane i wręcz przeciwnie, będziemy dążyli do tego, żeby sytuacja polskich rodzin się jeszcze poprawiała” – oświadczył prezes PiS.

Jarosław Kaczyński oświadczył, że PiS chce podwyższać płacę minimalną „w imię rozwoju gospodarczego, w imię poprawy sytuacji polskich rodzin, w imię wzrostu płac w Polsce”. Przypominał, że od 2020 r. minimalne wynagrodzenie za pracę będzie wynosiło 2600 zł, z kolei do końca 2020 r. płaca minimalna ma wzrosnąć do 3000 zł, a do końca 2023 r. do 4000 zł.

Prezes PiS odniósł się także do zarzutu opozycji, że to politycy decydują o tak dużym wzroście płac.

Politycy mogą doprowadzić do tego, że w Polsce będzie droższa praca. My zdecydowanie odrzucamy to, co najwyraźniej opozycja akceptuje, czyli Polska jako zasób taniej siły roboczej i w związku tym, dużo bardziej będzie się opłacało unowocześniać polską gospodarkę, inwestować w rozwój organizacyjny, a także rozwój technologiczny” – powiedział Jarosław Kaczyński.

Jak zaznaczył, to wszystko jest potrzebne do tego, żeby Polska rozwijała się szybciej, niż przeciętna tempa rozwoju UE.

My mamy dzisiaj 71 proc. przeciętnej Unii, dojść do tej przeciętnej, naukowcy z SGH mówią, że to 14 lat, my chcielibyśmy to troszkę przyspieszyć. Oczywiście, bez cudów, nie na zasadzie, że to przyspieszymy dwukrotnie, ale może za rok, dwa, uda się to przyspieszyć, a 21 lat nas dzieli od Niemiec, przy założeniu, że kraje UE, także i Niemcy będą się rozwiały, czyli chodzi o naprawdę bardzo wysoki poziom” – wskazywał lider obozu Zjednoczonej Prawicy.

Jarosław Kaczyński był pytany, dlaczego rząd PiS nie zwolni emerytów z podatku – co postuluje opozycja – zamiast wprowadzać 13. i 14. emerytury.

Prezes PiS stwierdził, że rządowe rozwiązanie jest „znacznie sprawiedliwsze”.

Ono procentowo jest najwyższe dla tych, którzy mają najniższe emerytury. Gdybyśmy zwolnili także te wysokie emerytury od podatków, to byśmy pomogli tym, którzy naprawdę mają dużo, tym, którzy mają średnio, też byśmy mocno pomogli, a milionom ludzi, którzy mają najmniej, pomoglibyśmy w najmniejszym stopniu. To nie jest dobre rozwiązanie, my chcemy dążyć do większej sprawiedliwości w naszym kraju” – powiedział były premier.

Jak mówił Jarosław Kaczyński, niesprawiedliwość to droga do konfliktów społecznych i rozchwiania sytuacji społecznej.

My potrzebujemy stabilizacji i szybkiego rozwoju, który będzie dotyczył możliwie największej części społeczeństwa” – dodał.

Zdaniem prezesa PiS, postęp gospodarczy, który następował do 2015 r. przynosił efekty przede wszystkim dla „wyraźnie mniejszościowej grupy”.

My uważamy, że to był wielki błąd i bylibyśmy dzisiaj dużo dalej, gdyby tego nie było” – dodał Jarosław Kaczyński.

PAP

drukuj