fot. PAP/Rafał Guz

Rząd „Koalicji 13 grudnia” chce za wszelką cenę odsunąć prezesa Narodowego Banku Polskiego

Premier Donald Tusk i jego polityczne otoczenie forsują plan odsunięcia prezesa Narodowego Banku Polskiego. W najbliższych dniach złożą w Sejmie wniosek o Trybunał Stanu, choć ze względu na długość procedury, namawiają prof. Adama Glapińskiego, by sam ustąpił. Jest już odpowiedź z banku centralnego.

Szef sejmowej komisji finansów publicznych, Janusz Cichoń z Koalicji Obywatelskiej poinformował, że wniosek o postawienie prezesa Narodowego Banku Polskiego przed Trybunałem Stanu jest gotowy i we wtorek trafi do Sejmu. Procedura jest długa i może nie wyjść z Sejmu nawet przez rok, dlatego rządzący liczą, że skłonią prof. Adama Glapińskiego do dymisji.

„Mam taką nadzieję, pewnie przekonamy się niebawem, czy nie jest to płonna nadzieja” – przyznał Janusz Cichoń.

Dymisję prof. Adama Glapińskiego wykluczyła wiceprezes NBP, prof. Marta Kightley.

– Nie odsunie się, to byłoby bardzo złe dla banku centralnego – powiedziała wiceprezes NBP w rozmowie z RMF FM.

Prof. Marta Kightley przypomniała o wyroku Trybunału Konstytucyjnego. Ten wskazał, że do postawienia prezesa przed Trybunałem Stanu potrzeba większości 3/5. Politycy z koalicji, na czele której stoi Donald Tusk, bagatelizują to stanowisko.

– Liczę na zrozumienie pana Glapińskiego i jeśli ma honor, to sam się poda do dymisji (…). Jeżeli jest niewinny, to niech to udowodni – powiedziała Joanna Scheuring-Wielgus, wiceminister kultury i dziedzictwa narodowego z Lewicy.

Podobne zdanie wyraziła poseł Monika Rosa z Koalicji Obywatelskiej. Polityk odrzuciła orzeczenie Trybunału Konstytucyjnego, choć w składzie nie było nawet sędziów, których status kwestionuje rząd.

– W Polsce nie ma TK, nie ma izby, organu, który mógłby zbadać zgodność ustawy z konstytucją – akcentowała Monika Rosa.

Wszyscy sędziowie, którzy orzekali w sprawie prezesa Narodowego Banku Polskiego, zostali wybrali przez Sejm, za wyborem których stali obywatele i dokładnie takiego samego wyboru sędziów do Trybunału Konstytucyjnego politycy dokonywali przed 2015 rokiem.

Prezydencka minister, Małgorzata Paprocka, zwróciła uwagę, że są jeszcze przepisy europejskie.

– Na poziomie ponadnarodowym niezależność banków narodowych jest bardzo poważną wartością i wiele organów stoi na jej straży – oznajmiła Małgorzata Paprocka.

Jest to ścieżka, jaką Narodowy Bank Polski bierze pod uwagę.

– Gdyby doszło do zawieszenia, to możemy skarżyć taką decyzję do TSUE, ponieważ ona jest niezgodna z przepisami – zaznaczyła prof. Marta Kightley w rozmowie z RMF FM.

Do grona partii popierających wniosek o Trybunał Stanu może dołączyć Konfederacja.

– Musimy przeczytać ten wniosek, jak się pojawi (…). Prezes Glapiński jest bezpośrednio odpowiedzialny za gigantyczną inflację – zauważył Stanisław Tyszka, przewodniczący klubu parlamentarnego Konfederacji.

Wzrost inflacji był wynikiem międzynarodowych zawirowań związanych z wojną na Ukrainie – podkreśliła dr Gabriela Masłowska z Rady Polityki Pieniężnej, która oskarżenia wobec prezesa NBP uznała za wyssane z palca.

– Decyzje o poszczególnych kwestiach w ramach polityki pieniężnej podejmowane są przez 10-osobową Radę Polityki Pieniężnej, na czele której stoi pan prezes Glapiński (…). Wszystkie decyzje były jak najbardziej adekwatne do sytuacji i są bardzo efektywne. Podkreślają to także instytucje międzynarodowe – wyjaśniła dr Gabriela Masłowska.

Prezes PiS, Jarosław Kaczyński, wskazał, iż nie ma wątpliwości, że odsunięcie prezesa Glapińskiego ma pozwolić rządzącym na wejście do strefy euro, bez zmiany Konstytucji RP.

– Bez zmiany tej decyzji 2/3 Sejmu i przeszło połową Senatu tego zrobić nie można, ale oni już wymyślili, że można – zaznaczył.

Prezes PiS ostrzegł, że utrata złotego oznacza utratę suwerenności.

TV Trwam News

drukuj