fot. PAP/Radek Pietruszka

Ruszył proces prezesa NIK Krzysztofa Kwiatkowskiego

Przed Sądem Okręgowym w Warszawie ruszył proces prezesa Najwyższej Izby Kontroli Krzysztofa Kwiatkowskiego i byłego posła Polskiego Stronnictwa Ludowego Jana Burego.

Obaj są oskarżeni o nadużywanie władzy przy obsadzaniu stanowisk m.in. w łódzkiej i rzeszowskiej delegaturze Izby. Do nadużyć miało dochodzić w 2013 r.

Krzysztof Kwiatkowski zapewniał dziś przed sądem, że zarzuty pod jego adresem zostały niewłaściwie sformułowane. W trakcie czterogodzinnego przesłuchania wielokrotnie powtarzał, że nigdy nie wpływał na wyniki konkursów na stanowiska w NIK.

Proces ujawni, że akt oskarżenia przygotowany był nierzetelnie, a prokurator w wielu miejscach mija się z prawdą. Ostatnie trzy lata to był dla mnie wyjątkowo trudny okres, podczas którego byłem poddany presji wywołanej nieuczciwymi zarzutami. Te nieprawdziwe zarzuty godzą w moje życie zawodowe i osobiste. Dziś mówię to nie jako prezes NIK, ale jako Krzysztof Kwiatkowski, zwykły obywatel, który przychodzi do sądu szukając sprawiedliwości w tej sprawie – mówił Krzysztof Kwiatkowski.

Podczas rozprawy sąd wysłuchał tylko oświadczenia prezesa NIK Krzysztofa Kwiatkowskiego. Proces zostanie wznowiony 5 września. Możliwe, że wówczas na pytania sądu odpowiedzą były poseł PSL Jan Bury oraz były wicedyrektor departamentu delegatury NIK w Rzeszowie Paweł A. Oskarżonym grozi do 3 lat więzienia.

RIRM

drukuj