fot. PAP/Jacek Turczyk

21 października odbędą się wybory samorządowe

Wybory samorządowe odbędą się 21 października. Taką decyzję ogłosił premier Mateusz Morawiecki. Ewentualna druga tura wyborów odbyłaby się 4 listopada.

21 października Polacy zdecydują, kto będzie rządził w samorządach. Lokale wyborcze będą otwarte w godzinach od 7.00 do 21.00. Do 27 sierpnia do wiadomości publicznej zostaną podane informacje o okręgach wyborczych, ich granicach i liczbie radnych. Do 6 września komisarzom wyborczym będą zgłaszani kandydaci na członków terytorialnych komisji wyborczych, a do 11 września zostaną powołane terytorialne komisje wyborcze.

– Wszelkie informacje otrzymacie państwo czy w delegaturach Krajowego Biura Wyborczego, czy na stronach tych delegatur. Z każdym pytaniem można się zgłaszać do komisarzy wyborczych, którzy w tych delegaturach mają swoje siedziby – mówił Marcin Chałupka, komisarz wyborczy w Lublinie.

Do 16 września utworzone zostaną obwody głosowania w szpitalach, zakładach pomocy społecznej, karnych i aresztach śledczych. Również do tego dnia terytorialnym komisjom zgłaszane będą listy kandydatów na radnych.

Ważną datą jest też 6 października.

– Zgłaszanie przez wyborców niepełnosprawnych zamiaru głosowania korespondencyjnego, w tym przy pomocy nakładek z Alfabetem Braille’a, potrwa do 6 października – poinformował Marcin Chałupka.

Z kolei 12 października upływa termin składania wniosków o sporządzenie aktu pełnomocnictwa do głosowania. Zaś do 16 października wyborcy mogą składać wnioski o dopisanie ich do spisu w wybranym obwodzie głosowania na obszarze gminy właściwej ze względu na miejsce ich stałego zamieszkania.

Termin wyborów krytykuje opozycja.

– Opozycja ciągle nie może znaleźć formuły na Prawo i Sprawiedliwość. Głównie odwołuje się do idei anty-PiS-u, co przy wszystkich wadach PiS-u, nie przyciąga nowych wyborców do opozycji. Ciągle w sondażach góruje PiS i zajmowanie się samą datą wyborów ma charakter drugorzędny. Ważniejsze są inne czynniki – zauważył dr Łukasz Stach, politolog.

Podanie daty wyborów to jednocześnie oficjalny początek kampanii wyborczej. Dla polityków to czas wzmożonej pracy.

– Jeżeli polityk jest politykiem z powołania, jeżeli traktuje służbę publiczną na poważnie, to de facto kampania sprowadza się jedynie do tego, że umożliwia uruchomienie pewnych narzędzi prawnych do tego, żeby np. wydawać pieniądze komitetu politycznego, wyborczego na swoją działalność w trakcie kampanii. Taka codzienna praca u podstaw, ona powinna trwać cały rok, a nie tylko w okresie kampanijnym – podkreślił Kacper Płażyński, kandydat Zjednoczonej Prawicy na prezydenta Gdańska.

Kampania wyborcza zakończy się 19 października. Dzień później przewodniczącym obwodowych komisji wyborczych zostaną przekazane spisy wyborców. Ważne jest jednak to, by – jak napisał premier Mateusz Morawiecki „kampania wyborcza była uczciwą konkurencją na dobre propozycje dla Polaków!”

TV Trwam News/RIRM

drukuj