fot. PAP

Ruchy obywatelskie S. Hołowni i R. Trzaskowskiego wciąż nie przedstawiają celów swoich działań

Były wielkie obietnice i obiecujące początki – ruchy społeczne Rafała Trzaskowskiego i Szymona Hołowni miały zmienić oblicze polskiej polityki. Na razie z ich działań niewiele wynika.

Szymon Hołownia utrzymuje kilkunastoprocentowe poparcie w sondażach.

– Na pewno zyskują na tym, że są nowością i bardzo wiele osób chętnie zwraca swoją uwagę czy przywiązuje się do tego, co nowe na scenie politycznej – wyjaśnia socjolog, dr Mirosław Boruta Krakowski.

Według sondażu CBOS, Hołownia cieszy się większym zaufaniem nawet od prezydenta czy premiera. Taki trend to jednak efekt obecnego kryzysu rządowego wywołanego pandemią.

– Mamy lidera, który zdobył osobistą popularność, ale nie jest w stanie stworzyć ruchu, który dla całej Polski w różnych sprawach społecznych, dla różnych miast, powiatów czy województw, jest w stanie coś konkretnego zaproponować – mówi politolog, dr Tomasz Madras.

Działania ruchu Hołowni skupiają się na doraźnych potrzebach lokalnych społeczności. To pomoc dla bezdomnych, dzieci z domu dziecka czy medyków. Próżno jednak szukać informacji o tym, jakie ogólnokrajowe działania prowadzi ruch.

– One muszą się dopiero zinstytucjonalizować i określić – wskazuje dr Mirosław Boruta Krakowski.

Podobnie jest z ruchem Wspólna Polska Rafała Trzaskowskiego. Nie wiadomo, czym obecnie się zajmuje i jakie stawia sobie cele. Miął miesiąc od jego startu, a aktywności wciąż brak.

– Nawet wielcy sympatycy Platformy Obywatelskiej nie do końca rozumieją, co to ma być. Jest Platforma Obywatelska, a nagle powstaje coś obok, ale przecież jest to tworzone przez jednego z liderów PO – mówi dr Tomasz Madras.

Ruch Wspólna Polska od miesiąca cały czas prowadzi jedynie nabór członków.

 

TV Trwam News

drukuj