fot. freepik - pl.freepik.com

Rolnicy zapowiadają protest. Ceny skupów są nieakceptowalne

Choć minister rolnictwa zaprasza na ogólnopolskie dożynki, rolnicy mówią wprost – nie ma czego świętować. Narzekają na ceny skupów i zapowiadają protest.

W najbliższa niedzielę w Spale odbędą się ogólnopolskie dożynki. Gospodarzem wydarzenia będzie minister rolnictwa, Stefan Krajewski.

Niby to jest święto polskiej wsi, ale tak naprawdę to jest dożynanie. To jest dożynanie i to jest taka stypa chyba robiona już nad polskim rolnictwem, które robi resort rolnictwa – mówił Tomasz Obszański, przewodniczący NSZZ RI „Solidarność”.

Polscy gospodarze mówią, że sytuacja jest coraz gorsza, a rząd nie robi nic,  by w jakikolwiek sposób ją poprawić. Ceny skupów płodów rolnych są na bardzo niskim poziomie.

Cena 680 zł za pszenicę dochodząca do 720 zł za pszenicę konsumpcyjną jest ceną tragiczną dla dochodowości gospodarstw – zauważył Adrian Wawrzyniak z NSZZ RI „Solidarność”.

Tomasz Ognisty dodał, że rolnikom nie opłaca się kopać tego, co zasadzili na wiosnę, bo nikt nie chce tego kupić. Wszystko przez firmy, które specjalizują się w handlu niemieckimi warzywami. Do Polski z Niemiec ściągają każdą ilość.

Słyszymy o tym, że rolnicy w Niemczech, którzy wyprodukowali zbyt dużo towaru, muszą go zutylizować, a utylizacja jest zbyt droga, więc wystarczy jedna faktura, iż sprzedał towar do Polski. Takie dostajemy sygnały i niemiecki rząd rekompensuje stratę niemieckiemu rolnikowi. Więc my się pytamy, gdzie jest nasz resort? – zaznaczył Tomasz Ognisty, wiceprzewodniczący NSZZ RI „Solidarność”.

Interwencji szefa resortu od dawna – ale jak dotąd bez skutku – domagają się również sadownicy, którzy wskazują, że przez przymrozki straty sięgają nawet 85 procent. Cena jabłek w skupach – jak poinformował Dominik Zawadzki – nie starcza, by pokryć koszty produkcji.

Widzicie Państwo, ile kosztuje jabłko nawet w niektórych marketach – już nie będę wymieniał nazwy – w granicach 6 złotych. Jako sadownicy nie dostajemy nawet 30 proc., 40 proc., 50 proc. tego, co konsumenci muszą zapłacić – podkreślił Dominik Zawadzki, NSZZ RI „Solidarność”.

Minister rolnictwa, Stefan Krajewski, odpowiedział gospodarzom.

Zapowiedziana jest pomoc i są przygotowywane tutaj odpowiednie przepisy, by wesprzeć rolników, którzy ucierpieli na skutek przymrozków, nawałnic, deszczu nawalnego. To wszystko w tej chwili jest przygotowywane. Jeżeli ktoś tego nie widzi, to nie chce tego zauważyć – zwrócił uwagę Stefan Krajewski, minister rolnictwa i rozwoju wsi.

Rafał Mekler zauważył, że bez interwencji polskich władz będzie tylko gorzej. Wskazał na unijny Zielony Ład, który już teraz dobija polskie rolnictwo, a co za tym idzie, również transport.

Mamy ETS, za chwilę wejdzie ETS2, który nałoży bardzo wiele dodatkowych podatków, który spowoduje, że transport będzie droższy. Co za tym idzie, produkt na półce będzie droższy – mówił Rafał Mekler, prezes Komitetu Obrony Przewoźników i Pracodawców Transportu.

Na tym ucierpią wszyscy Polscy, szczególne ci najbiedniejsi. W niedługim czasie rolnicy zapowiadają protest, w którym uczestniczyć będzie również branża transportowa.

TV Trwam News 

drukuj