fot. PAP

Protest pielęgniarek i położnych w całej Polsce. „Jest nas coraz mniej”

W Polsce trwa protest pielęgniarek i położnych. W wielu miastach odbywają się akcje informacyjne, pikiety, marsze milczenia, demonstracje. Podstawowym postulatem protestujących jest gwarancja odpowiedniej liczby pielęgniarek na szpitalnych oddziałach oraz podwyżka płac.

Dorota Ronek z Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Pielęgniarek i Położnych zwraca uwagę na dane statystyczne i przestrzega, że dalsze pogarszanie sytuacji może zagrażać bezpieczeństwu pacjenta.

– 5.2 pielęgniarki na 1000 mieszkańców – to są statystyki w Polsce. Statystyka dotyczy liczby pielęgniarek, które są zarejestrowane, ale nie wykonują zawodu, więc faktycznie wygląda to jeszcze gorzej. W Szwajcarii jest 16 pielęgniarek na 1000 mieszkańców. Cała Europa i świat czekają na polskie pielęgniarki. Efekt tego jest taki, że na 1000 absolwentów wydziałów pielęgniarstwa i położnictwa 39 odbiera prawo wykonywania zawodu, a tylko 9 osób podejmuje pracę w Polsce. Kształcimy kadry dla Europy i świata. Kolejny problem to wiek pielęgniarek. 49 lat – to średnia wieku pielęgniarki w Polsce. Znacznie więcej jest pielęgniarek powyżej 65 roku życia niż do 30 roku życia. Za chwilę nas po prostu nie będzie – wyjaśnia Dorota Ronek.

Protest związkowców popiera Naczelna Rada Pielęgniarek i Położnych, ale także samorząd lekarski.

Konstanty Radziwiłł, wiceprezes NRL, mówi, że problemy w służbie zdrowia same się nie załatwią. Jest potrzeba zwiększenia nakładów.

– Nie ma możliwości, aby wyjść naprzeciw oczekiwaniom Polaków, którzy mają prawo oczekiwać leczenia na poziomie europejskim i światowym. Nie ma szansy, żeby wyjść naprzeciw ich oczekiwaniom z takimi marnymi środkami, jakimi dysponujemy. Polska jest cały czas na szarym końcu, jeśli chodzi o wydatki publiczne. Jeśli chodzi w ogóle o wydatki na ochronę zdrowia, nasza sytuacja też nie pozwala zapewnić na poziomie opieki tym, którym się ona należy. Drugi czynnik to są ludzie. Bez profesjonalistów medycznych nie ma systemu, który by funkcjonował. Z jednej strony musimy zapewniać odpowiednią liczbę osób, które kształcimy, ale trzeba także skupić się przede wszystkim na wynagrodzeniach, które muszą być po prostu godne – wskazuje Konstanty Radziwiłł.    

Średnia pensja pielęgniarki wynosi od 1tys. 500 do 2 tys. 400 zł netto.

RIRM

drukuj