fot. PAP/Wojtek Jargiło

Prawo i Sprawiedliwość domaga się wpisania Antify na unijną listę organizacji terrorystycznych

Kolejne państwa dążą do uznania Antify za organizację terrorystyczną. Po Stanach Zjednoczonych taką decyzję podjęły Węgry. Prawo i Sprawiedliwość chce, aby Antifa trafiła na unijną listę organizacji terrorystycznych.

Antifa to nieformalny ruch skupiający osoby, których celem jest walka z prawicą i organizacjami uznawanymi przez Antifę za faszystowskie. Antifa działa w wielu krajach i nie przebiera w środkach. W Polsce pojawia się na Marszach Niepodległości, gdzie prowokuje zamieszki. W USA prezydent Donald Trump już w trakcie pierwszej prezydenckiej kadencji zabiegał o uznanie Antify za organizację terrorystyczną. Wówczas Antifa napędzała antypolicyjne zamieszki po śmierci George’a Floyda, narkomana skazanego wcześniej za kradzież, posiadanie kokainy i włamanie z bronią w ręku.

Ostatecznie decyzja amerykańskiego prezydenta zapadła w ubiegłym tygodniu po zabójstwie prawicowego aktywisty Charliego Kirka. To Antifa nakręcała falę nienawiści wymierzoną w aktywistę.

– Na uniwersytecie terroryści z Antify wybijali okna, rzucali kamieniami i próbowali szturmować budynek, w którym przemawiał Charlie – mówił Donald Trump.

W ślady amerykańskiego przywódcy poszedł premier Węgier, Viktor Orban. Jego rząd także uznał Antifę za organizację terrorystyczną.

„Wkrótce tylko Europa Środkowa, a przede wszystkim Węgry, będą uważane za wyspę pokoju” – podkreślił Viktor Orban.

Premier Węgier zapewnił, że przestępcza działalność organizacji będzie surowo karana. Wniosek o uznanie Antify za organizację terrorystyczną przyjął też parlament Holandii, ale póki co nie oznacza on delegalizacji ruchu.

W Polsce to Prawo i Sprawiedliwość zaapelowało do premiera Donalda Tuska, żeby zawnioskował na forum UE o uznanie Antify jako organizacji terrorystycznej.

– W polskim prawodawstwie nie można wpisać organizacji, bo nie ma takiej listy, ale jest taka lista na forum UE – zaakcentował Dariusz Matecki, poseł PiS.

PiS nie zgadza się na bierność rządu wobec rosnącej fali nienawiści.

– Nie można akceptować terroryzmu żadnego, a więc ani prawicowego, ani lewicowego. Mamy pewien przechył ideologiczny UE na lewo, ale trzeba z tym przechyłem zacząć realnie walczyć – zauważył Paweł Jabłoński, poseł PiS.

Politycy rządzącej koalicji – zapytani przez dziennikarzy TV Trwam – niechętnie komentowali zapowiedź partii Jarosława Kaczyńskiego.

– Wiktor Orban jako przyjaciel Putina chyba nie jest najlepszym wzorcem dla nas – przekonywał Krzysztof Kukucki, prezydent Włocławka z Lewicy.

Premier Donald Tusk musi działać jak najszybciej, bo jest to w interesie polskich obywateli – zwrócił uwagę poseł Konfederacji, Witold Tumanowicz.

– Mam nadzieję, że podzieli argumenty dotyczące tego, że jest to organizacja bardzo niebezpieczna, szkodliwa – stwierdził poseł Witold Tumanowicz.

Prawo i Sprawiedliwość zapowiedziało ponadto powrót do obywatelskiego projektu o obronie chrześcijan. W ubiegłym roku odrzucił go Sejm głosami rządzących.

W Polsce bezkarnie można bezcześcić kościoły i przerywać Msze święte –  oznajmił Marcin Warchoł z PiS.

– Aby ścigać za zbezczeszczenie krzyża, kościoła czy figur niezależnie od tego, czy to obraziło uczucia wiernych. Drugie rozwiązanie polegające na usunięciu z przepisów znamienia złośliwości – podsumował poseł Marcin Marchoł.

Niestety w Polsce dochodziło do masowego niszczenia kościołów w wyniku proaborcyjnych protestów w 2020 roku.

Mszę świętą zakłócała m.in. obecna europoseł Lewicy, Joanna Scheuring-Wielgus.

TV Trwam News

drukuj