fot. PAP

Przewozy Regionalne coraz bliżej upadłości?

Przewozy Regionalne (PR) tracą udziały w rynku na rzecz nowych spółek samorządowych. Kolejarze stoją w obliczu perspektywy utraty pracy, a rząd Donalda Tuska, który zdecydował o usamorządowieniu Przewozów Regionalnych lansuje ustawę o upadłości firm kolejowych.

Zła sytuacja w Przewozach jest przedmiotem sporu zbiorowego. Kolejarze żądają zawarcia Paktu Gwarancji Pracowniczych, na okoliczność zmian strukturalnych w spółce.

Jak mówi Leszek Miętek, prezydent Związku Zawodowego Maszynistów Polskich – gwarancje, w sytuacji zwolnienia pracowników miałyby dać pracownikom odszkodowania w wysokości nawet 3-letniego wynagrodzenia.

 – Ten zabieg jest zrobiony po to, żeby marszałkom przypomniało się, że są właścicielami spółki Przewozy Regionalne, a w tych zakładach pracują ludzie, a nie para wodna. Odnosimy wrażenie, że marszałkowie nie mają poczucia, że są współwłaścicielami spółki i tworzą swoje konkurencyjne dla Przewozów Regionalnych spółki. Sztandarowym negatywnym przykładem takich sytuacji jest to, co się stało na Śląsku. Została powołana konkurencyjna spółka Koleje Śląskie, która doprowadziła do likwidacji całego zakładu Przewozów Regionalnych w Katowicach. Podobne zjawiska przejmowania rynku przez konkurencję – tworzoną przez samych marszałków – obserwujemy chociażby na Dolnym Śląsku, bo to są przecież Koleje Dolnośląskie, które miały prowadzić ruch tylko na zrewitalizowanych liniach – tych wcześniej zamykanych – a w tej chwili prowadzą główne szlaki Dolnego Śląska – powiedział Leszek Miętek.

Podobna sytuacja ma miejsce w woj. wielkopolskim, gdzie rozwija się coraz bardziej spółka Koleje Wielkopolskie. W Łodzi powołano spółkę Koleje Aglomeracyjne, która ma przejmować prace w regionie. Z kolei w woj. kujawsko-pomorskim mamy do czynienia z wygranym przetargiem przez niemiecką firmę Arriva na przewóz na terenie województwa.

Zwolnieniami w Przewozach Regionalnych na terenie województwa, zagrożonych jest ponad 400 osób. Tam dziś zakończy się trwające od poniedziałku referendum strajkowe.

Obraz niszczenia Przewozów Regionalnych jest wyraźny, natomiast trudno jest zrzucać całą odpowiedzialność za tę sytuację na marszałków województwa – stwierdził Leszek Miętek.

Marszałkowie zostali wprowadzeni w błąd. Oni nie mają wystarczających pieniędzy, przekazanych z CIT i PIT, które wystarczyłyby na sfinansowanie przewozów w regionie. Rząd umywa ręce. Minister Nowak mówi, że to nie jego sprawa. My sygnalizujemy tego typu zjawiska. Nawet po strajku w Przewozach Regionalnych głównym z naszych postulatów, który miał być realizowany był Szczyt Kolejowy, na którym specjaliści, eksperci i decydenci mieli przedyskutować reformę Przewozów Regionalnych oraz zmiany ustawy usamorządowienia. Niestety minister Nowak obrady Szczytu Kolejowego wygasił. Jedynym lekarstwem rządu na naprawę Przewozów Regionalnych jest lansowana w tej chwili w Sejmie ustawa o upadłości firm kolejowych. Nie wyobrażam sobie sytuacji, w której upadłość ogłosiłby największy przewoźnik pasażerski w Polsce, jakim są Przewozy Regionalne – podkreślił prezydent Związku Zawodowego Maszynistów Polskich.

Leszek Miętek zaznaczył, że albo marszałkowie poszczególnych województw spróbują wypracować rozwiązania dotyczące korzystnych zmian w Przewozach Regionalnych – a rząd oddłuży spółkę, dając jej możliwość funkcjonowania, a nie doprowadzanie do jej upadłości – albo należy się spodziewać z naszej strony strajku ogólnopolskiego.

RIRM

drukuj