fot. R. Sobkowicz/Nasz Dziennik

Protest przeciwko dyskryminacji polskich szkół na Litwie

Około 2 tys. osób – nauczyciele i uczniowie szkół polskich na Litwie – protestowało wczoraj przed gmachem rządu w obronie oświaty w językach mniejszości narodowych w tym kraju. Uczestnicy protestu w Wilnie zapowiedzieli na środę strajk ostrzegawczy. W tym dniu uczniowie niektórych szkół zamiast na lekcje udadzą się do kościoła.

Protestujący sprzeciwiają się realizowanej obecnie reformie oświatowej, w wyniku której szkołom średnim grozi likwidacja. Z powodu zmniejszającej się liczby uczniów 17 szkół z polskim i rosyjskim językiem nauczania ma zostać zdegradowaych z rangi średnich do podstawówek.

Dr Bogusław Rogalski,  ekspert do spraw Polaków na Litwie, zwraca uwagę, że władze litewskie robią wszystko, aby zlikwidować polskie szkolnictwo.

– Od prawie 15 lat systematycznie likwidowane są kolejne polskie szkoły, kolejne placówki nauczające w języku polskim. Jest to efekt prowadzonej dyskryminacyjnej polityki rządu litewskiego wobec polskiej mniejszości na Litwie. Polacy są tam dyskryminowani nie tylko w oświacie, ale również nie można zapisywać nazwisk w języku polskim w oryginale, nie zwraca się ziemi zagrabionej Polakom na Wileńszczyźnie w czasach komunistycznych. Z tą niesprawiedliwością Polacy otwarcie zaczęli walczyć – powiedział dr Bogusław Rogalski.

Prezydent Litwy odrzuciła zarzuty dyskryminacji szkół mniejszości narodowych i wskazała na zmniejszającą się liczbę uczniów w szkołach polskich.

Reforma oświatowa trwa na Litwie od dziesięciu lat i ma się zakończyć 1 września 2015 roku.

Na Litwie jest około 90 szkół z polskim językiem nauczania. Polacy w tym kraju są najliczniejszą mniejszością narodową – stanowią 6,6 proc. mieszkańców.

RIRM

drukuj