fot. pixabay.com

Prokuratura zbada źródło pochodzenia pieniędzy z poręczenia majątkowego za S. Nowaka

Prokuratura Okręgowa w Warszawie zamierza zweryfikować źródło pochodzenia pieniędzy, które zostały wpłacone tytułem poręczenia majątkowego za Sławomira Nowaka. Chodzi o 1 mln zł kaucji, jaką były minister transportu w rządzie Donalda Tuska miał wpłacić na konto stołecznej prokuratury okręgowej, aby nie trafić ponownie do aresztu. Sławomir Nowak miał na to czas do 18 czerwca.

Zarówno rodzina Sławomira Nowaka, jak i obrona byłego ministra przez długi czas wskazywały, że nie mają pieniędzy na uiszczenie poręczenia majątkowego. Ostatecznie wpłacono w terminie wymaganą kaucję, jednak prokuratura jej nie przyjęła. Prokurator Aleksandra Skrzyniarz, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Warszawie, wyjaśnia, że oskarżyciel zamierza sprawdzić, skąd rodzina i obrona Nowaka znalazły środki na kaucję.

– Jest to sytuacja, która nakazuje badanie pochodzenia środków, które zostały wprowadzone na konto prokuratury. Tutaj prokuratura dostrzega fakt, że obrona sygnalizowała brak uzbieranej kwoty, jak również dostrzega fakt, że kwota ta została wpłacona na konto prokuratury przez córkę podejrzanego. Natomiast, jeśli chodzi o samo źródło pochodzenia tych pieniędzy, to będzie przedmiotem działań prokuratury – wskazała.

Prokurator Aleksandra Skrzyniarz zaznaczyła również, że weryfikację źródła pochodzenia pieniędzy umożliwia odpowiedni artykuł kodeksu postępowania karnego. Dodała, że czynności w tej sprawie zostaną podjęte po prawomocnym rozpoznaniu przez sąd wszystkich środków odwoławczych złożonych przez prokuraturę.

RIRM

drukuj