fot. PAP/Leszek Szymański

Dzika reprywatyzacja: zeznania składają pracownicy warszawskiego magistratu

Przed komisją weryfikacyjną ds. stołecznej reprywatyzacji zeznania składają dziś pracownicy warszawskiego magistratu. Przed gmachem resortu sprawiedliwości demonstruje grupa działaczy stowarzyszeń lokatorskich.

Komisja na pierwszej jawnej rozprawie zajmuje się sprawą reprywatyzacji dwóch nieruchomości przy ul. Twardej 8 i 10. Nieruchomości przejął handlarz roszczeń Maciej Marcinkowski. Miasto musiało wówczas przenieść jedno ze stołecznych gimnazjów.          Rozprawę na początku próbowali zakłócić pełnomocnicy Macieja M. Deklarowali wolę współpracy twierdząc jednocześnie, że komisja jest niekonstytucyjna.

Przed komisją zeznania jako pierwszy składa Krzysztof Śledziewski, który był referentem sprawy przy ul. Twardej 8. Wiceminister sprawiedliwości Patryk Jaki, przewodniczący komisji, pytał świadka o wycenę praw i roszczeń do nieruchomości.

– Wszelkiego rodzaju czynności w postaci zniesienia praw i roszczeń w tej sprawie dokonywanych przez kuratorów spadków aprobował sąd. Oczywiście, były wątpliwości, czy te operaty są robione należycie, natomiast decyzja, co do ewentualnych środków zaskarżenia etc. należała do moich zwierzchników. Szeregowy pracownik nie był upoważniony nawet do podpisania pisma – mówił Krzysztof Śledziewski.

– Czy ktoś w pana wydziale zwracał uwagę na to, że cena może być zbyt niska, skoro to było tylko 50 zł za m2? – dopytywał przewodniczący komisji.

– Nie przypominam sobie, aby moi zwierzchnicy mówili, że cena zniesienia tych praw i roszczeń jest tam zbyt niska – odpowiedział świadek.

Rozprawa została rozłożona na dwa dni. Jej druga część odbędzie się w najbliższy czwartek. Wtedy to komisja chce przesłuchać m.in. Hannę Gronkiewicz-Waltz.

Prezydent stolicy wielokrotnie zapowiadała, że nie stawi się przed komisją.

Rozprawy odbywają się w gmachu Ministerstwa Sprawiedliwości.

Komisja weryfikacyjnej to pokłosie afery reprywatyzacyjnej w Warszawie.  Obecnie trwa 175 postępowań prokuratorskich.

RIRM

drukuj