fot. KPRP/Grzegorz Jakubowski

Prezydent podtrzymuje zobowiązania wobec NSZZ „Solidarność”

NSZZ „Solidarność” potwierdza ścisłą współpracę z prezydentem Karolem Nawrockim. Związkowcy przedstawili głowie państwa najważniejsze problemy dotykające polskich pracowników. Omówili także wspólne projekty. Prezydent przejmuje inicjatywę w sprawie referendum dotyczącego odrzucenia zielonego ładu i złoży prezydencki wniosek.

Rok temu „Solidarność” jeszcze z kandydatem na prezydenta Karolem Nawrockim podpisała umowę programową. Po pół roku prezydentury Karol Nawrocki podtrzymuje wszystkie swoje zobowiązania.

Prezydent zapewnił, że nie zgodzi się na wprowadzenie m.in. handlu w niedzielę, sprzedaż polskiej ziemi rolnej, podwyżki cen energii elektrycznej czy wprowadzenie unijnych rozwiązań szkodzących Polakom. Przewodniczący „Solidarności”, Piotr Duda, podziękował prezydentowi za dobrą współpracę.

– To taka swoista tarcza ochronna przed tym złem, co może nas czekać, jeżeli chodzi o decyzje, projekty i ustawy przygotowane przez obecny rząd premiera Tuska – mówił Piotr Duda.

Przedstawiciele wszystkich branż przedstawili prezydentowi najbardziej palące problemy. Związkowcy mówili o trudnej sytuacji w Polskiej gospodarce i na rynku pracy. Bezrobocie jest już na poziomie sześciu procent. W całym kraju trwają masowe zwolnienia.

– Sytuacją kuriozalną jest to, co dzieje się na kopalni Silesia, gdzie zwalnia się działaczy związkowych „Solidarności” i tych związkowców, którzy brali udział w proteście podziemnym – podkreślił Piotr Duda.

Do masowych zwolnień prowadzi m.in. unijna polityka klimatyczna. „Solidarność” przeprowadziła zbiórkę podpisów pod obywatelskim projektem referendum ws. odrzucenia zielonego ładu. Związkowcy otrzymali zapewnienie od prezydenta Karola Nawrockiego, że złoży prezydencki wniosek o referendum w tej sprawie w ich imieniu.

Zgodę na prezydenckie referendum będzie musiał wydać Senat. Gdy „Solidarność” rozpoczynała zbiórkę podpisów, premier Donald Tusk wyśmiewał akcję związkowców.

– Referendum w Polsce nie zmienia prawa europejskiego. To jest – proszę mi wybaczyć za kolokwializm – to jest pełna, polityczna picerka. Dajmy sobie z tym spokój – mówił Donald Tusk w maju 2024 roku.

Gdy „Solidarność” zebrała prawie trzy miliony podpisów pod wnioskiem o referendum w sprawie wieku emerytalnego, ówczesny premier Donald Tusk wyzywał związkowców od pętaków. Podpisy trafiły do kosza. Dlatego „Solidarność” walczy o zmianę przepisów dotyczących referendów obywatelskich. Obecnie nawet jeśli komitet zbierze wymagane sto tysięcy podpisów to referendum może zablokować Sejm.

– Od 2003 roku, gdy weszła w życie ustawa o referendach ogólnopolskich, nie odbyło się ani jedno referendum obywatelskie, a było pięć propozycji takich referendów. Zebrane zostało ponad dziesięć milionów podpisów – akcentował przewodniczący NSZZ „Solidarność”.

„Solidarność” proponuje, aby wnioski o referenda, pod którymi zebranych zostanie dwa i pół miliona podpisów były automatycznie akceptowane przez Sejm. Związek chce też debaty nad obniżeniem progu frekwencji określającego ważność referendum. Obecnie wynosi ono pięćdziesiąt procent.

TV Trwam News

drukuj