fot. PAP/Rafał Guz

Kolejarze wyszli na ulice. W środę protestowali przed Ministerstwem Infrastruktury. Sprzeciwiają się pomysłowi konsolidacji regionalnych Zakładów Linii Kolejowych

Przed siedzibą Ministerstwa Infrastruktury protestowali w środę kolejarze. Mówią stanowcze „nie” dla likwidacji zakładów linii kolejowych.

Pod Ministerstwem Infrastruktury jego wiceszef, Stanisław Bukowiec, podsumował ostatnie dwa lata pracy resortu.

To był i jest bardzo dobry czas dla polskiej infrastruktury w każdym obszarze – mówił Stanisław Bukowiec, wiceminister infrastruktury, pełnomocnik rządu ds. przeciwdziałania wykluczeniu komunikacyjnemu.

Tuż obok protestowali kolejarze, którzy sprzeciwiają się połączniu 6 terenowych jednostek organizacyjnych z większymi zakładami.

To nie jest czas obecnie na to, żeby robić reorganizację – zaznaczył uczestnik protestu.

Zmiany na początku przyszłego roku miałaby nastąpić m.in.: w Siedlicach, Nowym Sączu, Częstochowie i Wałbrzychu.

Tak zwana integracja zakładów jest ewidentną likwidacją – dodał uczestnik protestu.

Wraz z nią kolejarze obawiają się zwolnień.

Chcemy mieć gwarancję, że ci ludzie, bez względu na to, jaką decyzje ostatecznie podejmie zarząd PLK, żeby mieli gwarancję pracy – podkreślił uczestnik protestu.

Wiceminister infrastruktury, Piotr Malepszak, zapewniał, iż planowane zmiany są wyłącznie organizacyjne.

Absolutnie nie wiążą się z redukcją zatrudnienia – deklarował Piotr Malepszak, wiceminister infrastruktury.

W te słowa pracownicy kolei nie wierzą.

To są puste obietnice. „Cóż szkodzi obiecać” – takie hasło było głoszone przez pewnego rodzaju polityków – przypomniał pracownik kolei.

Opozycja dla resortu infrastruktury za ostatnie dwa lata wystawia surową ocenę.

To degradacja, to wycofywanie najważniejszych inwestycji – powiedział Rafał Weber, poseł, PiS, były wiceminister infrastruktury.

Między innymi tych związanych z gospodarką wodną – wskazał poseł Marek Gróbarczyk.

 – Zahamowanie całkowicie inwestycji na Odrze, na Wiśle, już nie mówiąc o całej gospodarce wodnej, w ramach budowy zbiorników retencyjnych – mówił Marek Gróbarczyk, poseł, PiS, były minister gospodarki morskiej i żeglugi śródlądowej.

W ruinie jest również polska kolej – dodał poseł Andrzej Adamczyk.

PKP Cargo, ponad sześć tysięcy pracowników zwolnionych, kolejne setki tysiące czekają, boją się zwolnienia. Programy kolejowe, które rozpoczęliśmy, są albo wygaszane, albo są schładzane – przypomniał Andrzej Adamczyk, poseł, PiS, były minister infrastruktury.

Protestujący wskazują, że nie dadzą za wygraną. W planach są już kolejne manifestacje.

TV Trwam News

drukuj