fot. PAP/Andrzej Grygiel

Związkowcy: Podziemny protest w kopalniach będzie się rozszerzał, w piątek manifestacja

Rozpoczęty w poniedziałek po południu podziemny protest górników w kopalniach Ruda i Wujek będzie rozszerzał się na inne kopalnie – ogłosił Międzyzwiązkowy Komitet Protestacyjno-Strajkowy (MKPS). Na najbliższy piątek związkowcy zaplanowali natomiast manifestację w Rudzie Śląskiej.

Według informacji Polskiej Grupy Górniczej (PGG), obecnie w podziemnym proteście bierze udział 65 górników. Szef śląsko-dąbrowskiej „Solidarności” Dominik Kolorz ocenił podczas poniedziałkowej konferencji prasowej, że do wieczora liczba protestujących w ten sposób górników wzrośnie do około stu. Zapowiedział też podobne protesty w innych kopalniach PGG.

Według Kolorza, protesty w kopalniach Ruda i Wujek, które w pierwotnym planie naprawczym dla PGG przeznaczono do likwidacji, wybuchły spontanicznie, a związkowcy zajęli się ich koordynacją, dostarczaniem protestującym żywności, zapewnieniem opieki zdrowotnej, kontaktem z rodzinami protestujących itp.

Po kolejnych zmianach do akcji mają włączać się kolejni górnicy. Liczba protestujących – jak mówią związkowcy – jest płynna i będzie się zmieniać.

W najbliższy piątek – jak poinformował Kolorz – ulicami Rudy Śląskiej ma przejść duża manifestacja – wymarsz protestujących zaplanowano na godzinę 16.00.

W poniedziałek minął termin, w którym związkowcy oczekiwali rozpoczęcia rozmów z udziałem premiera Mateusza Morawieckiego. Jak mówił Kolorz, MKPS nadal oczekuje na rozmowy z premierem, chociaż związki deklarują też gotowość rozmów z innymi przedstawicielami rządu, pod warunkiem, że będą to osoby z pełnomocnictwem Mateusza Morawieckiego, upoważnione przez niego do rozmów i zawarcia ewentualnego porozumienia.

Związkowcy chcą rozmawiać o zasadach transformacji górnictwa i energetyki oraz – w tym kontekście – o przyszłości Śląska i Zagłębia Dąbrowskiego. Uważają, że transformacja regionu powinna być rozłożona na około 40 lat i kwestionują tempo odchodzenia od węgla w energetyce, wynikające z projektu Polityki Energetycznej Polski do 2040 r. Ich zdaniem, realizacja tej polityki oznaczałaby zamknięcie kopalń węgla kamiennego do 2036-37 r., co przyniosłoby – ich zdaniem – katastrofalne skutki społeczne i gospodarcze.

Przed tygodniem związkowcy ogłosili pogotowie strajkowe i reaktywowali Międzyzwiązkowy Komitet Protestacyjno-Strajkowy. W jego skład weszły największe działające w regionie związki: Solidarność, OPZZ, Kadra i Sierpień’80.

PAP

drukuj