fot. PAP/Pawerł Supernak

A. Maciejewski o sporze wewnątrz PiS: Mam wrażenie, że w całej sytuacji ktoś wyłączył rozsądek, a kiedy nie ma rozsądku, demony szaleją i diabeł zaciera ręce

Politycy w ostatnim czasie za dużo powiedzieli, użyli zbyt mocnych słów. Mam wrażenie, że w całej sytuacji ktoś wyłączył rozsądek, a kiedy nie ma rozsądku, demony szaleją i diabeł zaciera ręce. To coś, co wymaga nie rozwodu, ale separacji, czasu na uspokojenie, wyciszenie, a jednocześnie na mądre złapanie dystansu i ustalenie pewnych priorytetów – mówił w czwartkowym „Polskim punkcie widzenia” na antenie TV Trwam Andrzej Maciejewski, politolog.

Czwartkowe spotkanie na Nowogrodzkiej Jarosława Kaczyńskiego z Mateuszem Morawieckim zakończyło się fiaskiem. W czwartek upływał również termin ultimatum postawionego przez prezesa Prawa i Sprawiedliwości, w myśl którego każdy poseł, który zamierza pozostać w partii, musiał złożyć deklarację przynależności. Andrzej Maciejewski zaapelował, by do sporu w największym stronnictwie opozycyjnym podchodzić ze spokojem.

– Politycy w ostatnim czasie za dużo powiedzieli, użyli zbyt mocnych słów. Mam wrażenie, że w całej sytuacji ktoś wyłączył rozsądek, a kiedy nie ma rozsądku, demony szaleją i diabeł zaciera ręce. Kilka ważnych wniosków. Kiedyś Winston Churchill powiedział: „Nie zmarnować dobrego kryzysu”. Dokładnie taką sytuację mamy dzisiaj w Prawie i Sprawiedliwości. To nie jest rozwód, to nie jest wojna. To jest zmęczenie, ewidentne zmęczenie – coś, co wymaga nie rozwodu (…), ale separacji, czasu na uspokojenie, wyciszenie, a jednocześnie na mądre złapanie dystansu i ustalenie pewnych priorytetów – zwrócił uwagę politolog.

Gość „Polskiego punktu widzenia” zaznaczył, że w całej sytuacji jest kilka płaszczyzn, które warto zdefiniować.

Ekspert wskazał na ostatni sondaż, o którym wiele się mówi w kontekście ewentualnego rozpadu Prawa i Sprawiedliwości.

–  Ten sondaż przewrócę do góry nogami. (…) Aż 17,9 proc. respondentów ostatniego sondażu z 10 lipca odpowiedziało: „Nie wiem, na kogo chcę głosować”. 17,9 procent. Jeszcze 2,2 proc. odmówiło odpowiedzi. Co to znaczy? To znaczy, że łącznie około 18 proc. wyborców jest rozczarowanych, zniechęconych, zmęczonych. Prawdopodobnie czują się oszukani przez rządzących. A więc mówimy o grupie około 18 proc. do zagospodarowania – podkreślił Andrzej Maciejewski.

Ekspert dopuszcza też hipotezę, że kryzys w PiS może być polityczną ustawką, która ma celu zbudowanie czegoś na kształt amerykańskich Republikanów lub brytyjskich thatcherystów.

– Pan Morawiecki jest sprawnym politykiem, który przeszedł całą szkołę polityczną pod skrzydłami prezesa Kaczyńskiego. Trzeba powiedzieć jasno: prezes Jarosław Kaczyński jest osobą, która stworzyła trzech prezydentów, trzech premierów. Trzeba przyznać, że pan premier Kaczyński ma bardzo dobre wyczucie polityczne. W obecnej sytuacji na polskim rynku politycznym nie mamy ugrupowania stricte gospodarczego, konserwatywno-liberalnego w dobrze pojętym rynkowym rozumieniu. (…) Mam takie wrażenie, że to, co pan Morawiecki zamierza robić, (…) to próba zbudowania czegoś, co w perspektywie roku zagospodaruje te procenty, które pokazałem – podkreślał gość „Polskiego punktu widzenia”.

Więcej o dalszych losach Prawa i Sprawiedliwości dowiemy się z dzisiejszego i oświadczenia prezesa Jarosława Kaczyńskiego, które jest zaplanowane na godzinę 12.00.

radiomaryja.pl

drukuj