Prezydent K. Nawrocki przyjął ślubowanie dwóch sędziów Trybunału Konstytucyjnego. Rząd zapowiada plan „B”
Ślubowanie złożyło nie sześcioro, a dwoje nowych sędziów Trybunału Konstytucyjnego. Tak zadecydował prezydent Karol Nawrocki. Według głowy państwa wypełnienie dwóch wakatów w organie pozwala, by Trybunał mógł znów w pełni funkcjonować. Rządzącym to nie wystarcza i zapowiadają wdrożenie planu „B”.
Dariusz Szostek to jeden z dwóch nowych sędziów Trybunału Konstytucyjnego, od których prezydent odebrał ślubowanie. Dariusza Szostka rekomendowała Polska 2050. To profesor związany z Uniwersytetem Śląskim.
– Na pewno podejmę tuż po świętach swoje funkcje jako sędzia Trybunału Konstytucyjnego – zapewnia prof. Dariusz Szostek.
Drugim sędzią została Magdalena Bentkowska. Jej kandydaturę rekomendowało PSL. Sędzia Bentkowska podważa status niektórych sędziów Trybunału wybranych po 2015 roku, nie uznaje więc orzeczenia Trybunału Konstytucyjnego rozszerzającego ochronę życia nienarodzonych dzieci.
– W przypadku tego wyroku orzekali sędziowie nieprawidłowo powołani, postępowanie należy w takim razie uznać za wadliwe, a orzeczenie za niebyłe – przekonuje.
Ochrona życia dzieci nienarodzonych jest wpisana w Konstytucję RP, wobec czego nie ma tu miejsca na żaden bojkot – wskazuje mec. Michał Skwarzyński.
– Prezydent stoi na straży także bezpieczeństwa tych osób, a niestety tezy głoszone przez panią Benkowską były z gruntu błędne i z gruntu niezgodne z konstytucją. Prezydent w jakimś kluczu wybrał dwójkę sędziów z tych sześciu, więc teraz jest pytanie, jaki to był klucz? – pyta mec. Michał Skwarzyński.
W połowie marca liberalno-lewicowa większość hurtowo wybrała 6 nowych sędziów do TK. Przez 15 miesięcy koalicja rządowa nie zgłaszała swoich kandydatów i nie popierała kandydatów opozycji. To było działanie z premedytacją – mówi szef Kancelarii Prezydenta RP, minister Zbigniew Bogucki.
– Przez ponad rok i trzy miesiące większość parlamentarna – mimo konstytucyjnego obowiązku – w sposób absolutnie świadomy, przemyślany i celowy tego obowiązku nie wypełniała – zauważa.
Konstytucyjny skład Trybunału to 15 sędziów. Do orzekania w najważniejszych sprawach organ musi liczyć 11 sędziów. W czasie kadencji prezydenta Karola Nawrockiego powstały w TK dwa wakaty, wobec czego, według Pałacu Prezydenckiego, ślubowanie dwojga sędziów wypełnia wymóg, by był możliwy pełen skład orzekający. W ocenie konstytucjonalisty, prof. Anny Łabno, prezydent, podejmując taką decyzję, zadziałał w interesie państwa.
– Daje to szansę Trybunałowi Konstytucyjnemu na rozpoczęcie działalności, która leżałaby w jego po prostu konstytucyjnych zobowiązaniach – mówi prof. Anna Łabno.
Koalicji rządzącej taka decyzja pałacu prezydenckiego nie wystarcza. Oczekuje od prezydenta przyjęcia ślubowania od pozostałej czwórki sędziów. Waldemar Żurek nie wyklucza złożenia przez nich ślubowania z pominięciem głowy państwa. Minister sprawiedliwości sugeruje m.in. taki scenariusz, w którym sędziowie złożą ślubowanie wobec notariusza.
– Wystarczy, że napisze to na piśmie i wyśle, a funkcjonariusz publiczny będzie się mógł z tym zapoznać. Chciałbym, żeby urzędnicy z Kancelarii Prezydenta RP patrzyli na prawo szerzej – mówi Waldemar Żurek.
Sędzia nie może złożyć ślubowania ani wobec marszałka Sejmu, ani Zgromadzenia Narodowego, ani wobec notariusza – odpowiada poseł PiS, Michał Wójcik.
– Jeżeli obóz władzy chciałby, żeby to ślubowanie było przed innym niż prezydent organem, będzie to oznaczało bardzo poważne złamanie przepisów prawa – dodaje.
Pałac Prezydencki zaznacza, że prezydent nie podjął jeszcze ostatecznej decyzji co do czwórki pozostałych sędziów wybranych przez liberalno-lewicową większość.
TV Trwam News



