fot. PAP

Prezes PiS o alternatywie na wyjście z kryzysu

Prezes PiS Jarosław Kaczyński przedstawi dziś w Krynicy propozycje na wyjście Polski z kryzysu gospodarczego. Najpilniejszą kwestią jest naprawa finansów publicznych, do czego jako partia jesteśmy nieźle przygotowani – stwierdził prezes PiS w jednym z dzienników.

Jarosław Kaczyński wyjaśnił, że cały system finansów publicznych opisany jest na nowo w gotowych projektach ustaw. Chodzi o ustawy podatkowe i kompleksowy plan przebudowy urzędów skarbowych i celnych. Prezes PiS zapowiada nowe regulacje dotyczące VAT, PIT i CIT. Zaznacza, że „bez zmian PiS zostawił tylko akcyzę”.

Nie ulega wątpliwości, że diagnozą tego, co dzieje się w Polsce jest rozpad systemu podatkowego – stwierdził ekonomista i poseł Zbigniew Kuźmiuk. Wyjaśnił, że braki wpływów podatkowych w stosunku do wielkości planowanych w 2012 r. to wynosiły ponad 16 mld zł, a przecież w ubiegłym roku mieliśmy wzrost gospodarczy na poziomie 2 proc. Jeszcze gorzej jest w tym roku, ponieważ brakuje wpływów podatkowych rzędu 30 mld zł.

To wszystko wskazuje na rozpad systemu podatkowego, na przenoszenie się podatników do szarej strefy. Co tu dużo ukrywać? Także na duże wyłudzenia, szczególnie w podatku VAT. Remedium na to jest nowy system podatkowy. Nowa ustawa o VAT, uszczelniająca system. Ta ustawa była nawet prezentowana w Sejmie, ale niestety została odrzucona. Podobnie jak w przypadku ustawy od osób fizycznych i prawnych, która łączy obydwa podatki. Nie zmienia stawek, ale łączy dwa podatki i upraszcza. Ta ustawa jest zdecydowanie bardziej przejrzystą ustawą niż te dwie obowiązujące w Polsce – powiedział ekonomista Zbigniew Kuźmiuk.

Według ekspertów PiS przyjęcie proponowanych ustaw dawałoby już w pierwszym roku po ich wprowadzeniu paromiliardowe dodatkowe dochody budżetowe. Dodatkowe wpływy pochodziłyby również z opodatkowania sektora bankowego i supermarketów.

Ekonomista Zbigniew Kuźmiuk zaznacza przy tym, że uzyskane dochody byłyby wydawane inaczej niż obecnie.

Najdroższe autostrady w Europie; nie ma pełnych ciągów drogowych z zachodu na wchód, ani z północy na południe. Wydaliśmy ponad 100 mld zł na drogi i mamy masowe bankructwa firm oraz procesy z Generalną Dyrekcją Dróg Krajowych i Autostrad o należne im pieniądze. Myślę, że jest to kwintesencja rządów Donalda Tuska pokazująca, jak olbrzymie możliwości są po prostu marnotrawione. Chcielibyśmy z tym skończyć, rzeczywiście przypilnować racjonalnego wydatkowania pieniędzy. To naszym zdaniem napędziłoby gospodarkę i dawało sensowne impulsy rozwojowe – zaznaczył ekonomista.

Kilka propozycji na ożywienie gospodarcze przedstawi dziś Jarosław Kaczyński. Wczoraj na Forum Ekonomicznym w Krynicy wystąpił premier Donald Tusk. Mówił, że Polacy oparli się kryzysowi gospodarczemu. Według szefa rządu tegoroczny wzrost gospodarczy może przekroczyć 1,5 procent.

Ekonomista Janusz Szewczak stwierdził, że wczorajsze wystąpienie premiera było śmieszne i kompromitujące, zwłaszcza w kontekście koniecznej nowelizacji tegorocznego budżetu.

Nie ma końca kryzysu. Kryzys w finansach publicznych dopiero narasta. Już mamy pierwsze tego efekty. Mówienie o końcu kryzysu tuż po odkryciu przez ministra Rostowskiego 24 mld dziury budżetowej i nowelizacji budżetu – to niesmaczne żarty. Widać, że nie ma żadnego pomysłu poza kolejnymi obietnicami. Kryzys nie skończył się także w strefie euro. Wydaje się, że dobrze, iż premier Kaczyński podjął próbę spotkania z przedsiębiorcami. Przedsiębiorcom polskim nigdy nie było lepiej jak za rządów PiS i prezydentury Lecha Kaczyńskiego – powiedział Szewczak.

 

RIRM

drukuj