fot. Twitter/Polska Policja

Poznań: Seniorka oszukana przez fałszywego policjanta. Prawdziwi funkcjonariusze odzyskali pieniądze

Policjanci z Poznania odzyskali gotówkę, którą seniorka wyrzuciła przez okno, chwilę po tym, jak została oszukana. Fałszywy funkcjonariusz próbował zabrać jej kilka tysięcy złotych.

Jak poinformowała st. sierż. Marta Mróz z poznańskiej policji, w ostatnim czasie policjanci z poznańskiej komendy otrzymali kilkanaście zgłoszeń o tym, że osoby podające się za policjantów CBŚP próbowali wyłudzić od starszych ludzi pieniądze.

„Tylko w ostatnich dniach mundurowi odebrali kilka sygnałów o tym, że seniorzy stracili oszczędności życia. Jedno z tych zdarzeń miało miejsce 17 marca na poznańskim Grunwaldzie. Do starszej kobiety zadzwonił mężczyzna podający się za funkcjonariusza CBŚP, który w rozmowie rozpytywał staruszkę na temat tego, jakie kosztowności przechowuje w domu” – wskazała st. sierż. Marta Mróz.

Dodała, że schemat działania oszustów w takich przypadkach jest podobny. Przestępcy najczęściej przekonują seniora, że biorą oni udział w dobrze zorganizowanej, tajnej akcji, której celem jest zatrzymanie groźnych przestępców. Tłumaczą seniorom, że dlatego powinni przekazać wszystkie kosztowności, jakie mają zgromadzone w domu do policyjnego depozytu, aby były tam bezpieczne.

„W tej sytuacji było podobnie. Starsza pani była przekonana, że rozmawia z prawdziwym funkcjonariuszem policji. Dlatego niczego nieświadoma, postąpiła zgodnie z jego poleceniem. Spakowała swoje oszczędności do torby i wyrzuciła przez okno, gdzie miał ją odebrać wskazany w rozmowie mężczyzna” – zaznaczyła st. sierż. Marta Mróz.

Dodała, że 69-latka była bardzo zdenerwowana całą sytuacją, więc postanowiła natychmiast powiedzieć o tym zdarzeniu swojej sąsiadce oraz powiadomić policję. Kiedy dyżurny komendy usłyszał tę historię, natychmiast skierował tam policjantów. Funkcjonariusze podczas sprawdzania terenu pod blokiem znaleźli foliową torbę, a w niej kilka tysięcy złotych. Po zakończeniu działań gotówkę oddano właścicielce.

PAP

drukuj