fot. Tomasz Strąg

Powstanie komisja ws. Puszczy Białowieskiej? Prof. Szyszko: Trzeba pokazać na cały świat, że ktoś tu jednak zawinił

Niewykluczone, że w Sejmie powstanie kolejna komisja śledcza. Powraca pomysł powołania sejmowej komisji ws. Puszczy Białowieskiej. Eksperci wskazują, że w Białowieży zniszczono trzy tysiące hektarów siedlisk, utracono drewno o wartości 1 mld zł, drugie tyle wyniosły koszty emisji dwutlenku węgla. Naprawa szkód może wynieść nawet kilka miliardów złotych.

Pomysł powołania komisji śledczej powrócił w tym tygodniu na konferencji ekologicznej w Tucznie. Eksperci we wnioskach ze spotkania wskazali na potrzebę wyjaśnienia tego, kto doprowadził do wyginięcia siedlisk i gatunków – poinformował prof. Jan Szyszko, były minister środowiska.

Polityk – na antenach Radia Maryja i Telewizji Trwam – podkreślił, że zanim zaczniemy naprawiać szkody, musimy pokazać, że ktoś popełnił błędy. Prof. wskazywał tu na 2012 rok.

– To jest nasz obowiązek jako państwa członkowskiego w Unii Europejskiej. Musimy naprawić te szkody, ale jak już je zaczniemy naprawiać to trzeba pokazać na cały świat, że ktoś tu jednak zawinił. To jest potworny skandal i szkalowanie Polski na bazie tego, że Polska broniła prawa UE i programu „Natura 2000”. Ten program odzwierciedla konkretne prawo, oparte o rzetelne dane z 2008 roku. Była wtedy robiona inwentaryzacja i było powiedziane, że ma być określona ilość hektarów, siedlisk. Było podane ile występuje bocianów białych, czarnych, orlików krzykliwych. Pozostaje pytanie: gdzie się to wszystko podziało – mówił prof. Jan Szyszko.

Były minister środowiska przypomniał, że Polska w 2017 r. rozpoczęła proces naprawczy w Puszczy Białowieskiej.

Trybunał Sprawiedliwości UE w kwietniu tego roku stwierdził jednak, że Polska naruszyła prawo unijne zezwalając na zwiększoną wycinkę w Puszczy Białowieskiej. Działania ochronne miały zatrzymać gradacje kornika drukarza.

RIRM

drukuj