Posłowie apelują o rezolucję ws. in vitro

Były marszałek Sejmu Marek Jurek i poseł PiS Jan Dziedziczak zaapelowali do marszałek Sejmu Ewy Kopacz, by posłowie jak najszybciej zajęli się projektem rezolucji wzywającej władze publiczne do działań w obronie życia nienarodzonych dzieci, poczętych metodą in vitro.

„Rezolucja powinna być jak najszybciej poddana pod głosowanie, ona jest konieczna do umieszczania we właściwym kontekście debaty na temat prawa do urodzenia się każdego dziecka, niezależnie od tego, czy zostało poczęte naturalnie, czy pozaustrojowo” – powiedział Marek Jurek.

– Posłowie opozycji zgłosili projekt rezolucji w Sejmie, który od grudnia nie jest rozpatrywany dlatego, że z niewiadomych względów pani marszałek nie wprowadza go pod obrady Sejmu. Zaapelowaliśmy, aby w końcu ten projekt został wprowadzony, dlatego że zawiera konkretny apel do władz publicznych w szczególności do Ministerstwa Zdrowia, Ministerstwa Sprawiedliwości, Rzecznika Praw Dziecka, Rzecznika Praw Obywatelskich, żeby podejmować wszelkie konieczne działania do tego, żeby przerwać ten proceder narażania życia dzieci, a szczególnie zabijania, niszczenia życia w tej najwcześniejszej fazie, w laboratoriach in vitro – powiedział poseł Marek Jurek.

Autorzy propozycji stwierdzają, że prawna ochrona dzieci poczętych dotyczy „życia dziecka od momentu poczęcia, a nie jakiegokolwiek innego momentu jego prenatalnego życia”.

Poseł Jan Dziedziczak przypomina, że 21 lipca 2006r. Sejm ponad 80 proc. większością podjął uchwałę sprzeciwiającą się finansowaniu badań nad ludzkimi embrionami i zarodkowymi komórkami macierzystymi.

W uchwale Sejm stwierdził, że „niszczenie ludzkich embrionów (…) narusza art. 157a Kodeksu Karnego, przewidujący prawno-karną ochronę dziecka poczętego” – przypomina szef parlamentarnego zespołu na rzecz Ochrony Życia i Rodziny.

– Jeżeli w ten sam sposób potraktujemy sprawy in vitro, a to jakby w sposób logiczny na to wskazuje, to również powinno się chronić dzieci poczęte metodą in vitro. Dlaczego w 2006 roku pani Kopacz, pan Tusk, pan Komorowski potrafili zagłosować za tamtą uchwałą chroniącą embriony, a dzisiaj pani Kopacz chowa to do szuflady, a pan Komorowski mówi, że on jest zwolennikiem metody in vitro bo jest za życiem. Tego zrozumieć już nie można – dodaje poseł Jan Dziedziczak.

RIRM

drukuj