fot. PAP/Piotr Nowak

Pos. M. Woś: W tej chwili nie ma pewności prawa, a wszystkie zmiany mają na celu przywłaszczenie wymiaru sprawiedliwości przez D. Tuska

Żeby osłabić jakieś państwo, trzeba uderzyć w jego fundamenty, czyli w podstawy prawa. W tej chwili nie ma pewności prawa. Nadzwyczajna kasta jest gotowa wysadzać wymiar sprawiedliwości w powietrze w imię obrony swoich przywilejów i w imię walki politycznej. Jak sędzia powołany przez komuchów orzeka, to się władza cieszy, a jak sędzia jest powołany przez prezydenta Andrzeja Dudę, to go dyskryminuje. Po to są wszystkie zmiany, żeby zawłaszczyć wymiar sprawiedliwości, aby służył on władzy Donalda Tuska. Cierpią na tym ofiary przestępstw – zaznaczył poseł Michał Woś z Prawa i Sprawiedliwości, były wiceminister sprawiedliwości, w środowej audycji „Aktualności dnia” na antenie Radia Maryja.

Rząd Donalda Tuska kontynuuje narrację o tzw. neo-sędziach. Reforma wymiaru sprawiedliwości przeprowadzana przez koalicją rządzącą doprowadza do kuriozalnych sytuacji w sądach. Taka miała miejsce w czwartek w Sądzie Apelacyjnym w Poznaniu, gdzie uchylono wyrok dożywocia dla Ukraińca Serhija T. za zabójstwo żony i dwóch córek. Wszystko dlatego, że wyrok został wydany przez sędziego Daniela Jurkiewicza, uznawanego przez niektóre środowiska za tzw. neo-sędziego.

– Nadzwyczajna kasta, a więc sędziowie mający swoje przywileje, są gotowi wysadzać wymiar sprawiedliwości w powietrze w imię obrony swoich przywilejów i w imię walki politycznej. (…) Sąd drugiej instancji każe jeszcze raz rozpoznawać sprawę, nie biorąc pod uwagę skali cierpienia rodzin ofiar, które będą musiały jeszcze raz przechodzić przez ten proces. (…) Żadne orzecznictwo międzynarodowe nie podważa tego, że sędziowie są sędziami. To bajka nakręcana na uszy przez ministra Waldemara Żurka – powiedział poseł Michał Woś.

Sędziowie powołani przez prezydenta Andrzeja Dudę są marginalizowani. Działania uderzające w nich podejmował już b. minister sprawiedliwości, Adam Bodnar, który stworzył – jak określił to gość Radia Maryja – „getta sędziowskie, bowiem ci sędziowie zostali zgromadzeni w osobnym wydziale, który stworzono specjalnie dla nich”.

– Tam wrzucono im proste postanowienia, bieżące orzeczenia nie mające większego wpływu. Wszystkie sprawy, zwłaszcza w sądach apelacyjnych i w najważniejszym politycznym, a więc warszawskim sądzie okręgowym, są przydzielane sędziom z 2018 roku. Są to ludzie powołani m.in. przez Aleksandra Kwaśniewskiego, Lecha Wałęsę czy Radę Państwa PRL. Jak sędzia powołany przez komuchów orzeka, to się Bodnar z Żurkiem i Tuskiem cieszą, a jak sędzia jest powołany przez prezydenta Dudę, to go dyskryminują – zwrócił uwagę polityk.   

– Po to są wszystkie zmiany, żeby zawłaszczyć wymiar sprawiedliwości, upolitycznić go, aby służył on władzy Donalda Tuska. Cierpią na tym ofiary przestępstw – dodał.

Poseł Michał Woś podkreślił, że w Polsce „celowo doprowadza się do chaosu prawnego”.

– Żeby osłabić jakieś państwo, trzeba uderzyć w jego fundamenty, czyli w podstawy prawa. W tej chwili nie ma pewności prawa – powiedział.

W ostatnich dniach Prokuratura Krajowa podejmuje ataki na kolejnych posłów Prawa i Sprawiedliwości. Informacje o zarzutach i skierowaniu aktu oskarżenia usłyszeli m.in. Zbigniew Ziobro, Michał Woś czy Dariusz Matecki.

– Oni zaczęli festiwal rozgrywania dzień po dniu tych informacji, bo chcą przyćmić dwa lata nieudolności Donalda Tuska. (…) Nie ma rozwoju, inwestycji, CPK, dróg wodnych, nawet nie ma lokalnych inwestycji, a budżet się sypie. Mafie vatowskie znów podniosły głowę. (…) Czym to przykryć? Tusk wymyślił festiwal tzw. rozliczeń, wyssanych z palca zarzutów – zaznaczył b. wiceminister sprawiedliwości.

Audycję z udziałem posła Michała Wosia można odtworzyć [tutaj].

radiomaryja.pl

drukuj