fot. Ewa Sądej/Nasz Dziennik

Pos. K. Pawłowicz: raport prof. Rzeplińskiego to był spektakl dla lewicowych mediów

Prezes Trybunału Konstytucyjnego Andrzej Rzepliński na posiedzeniu połączonych komisji: ustawodawczej i sprawiedliwości przedstawił dziś w Sejmie informacje o działalności TK w ubiegłym roku. „Prezes TK prof. Rzepliński nie odpowiadał na niewygodne pytania ze strony posłów PiS-u, z kolei, kiedy był pytany przez PO i Nowoczesną, płynął jakby czytał z kartki” – powiedziała na antenie Radia Maryja prof. Krystyna Pawłowicz w programie „Aktualności dnia”.

Prof. Krystyna Pawłowicz zaznaczyła, że pytania, które przygotowali posłowie opozycji, były dla prezesa Rzeplińskiego bardzo wygodne.

Wydaje mi się, że scenariusz tego raportu był z góry przygotowany. Pytania, które zadawali przedstawiciele opozycji, dawały rozwinąć skrzydła w kierunku prezentowania po raz kolejny zupełnie niemających oparcia w Konstytucji w sprawie poglądów pana Rzeplińskiego. On w całości swoje poglądy utrzymywał. Co więcej, brnął dalej i co chwilę kpił sobie z Sejmu i pouczał, co ma Sejm zrobić i jak ma lepiej działać. On już żadnej nauki nie wyciągnie. Brnie dalej w kierunki arogancji w swoim stanowisku i swojej postawie wobec Sejmu – podkreśliła posłanka Prawa i Sprawiedliwości.

Prof. Pawłowicz zaznaczyła, że sama zadała wiele pytań prezesowi Trybunału Konstytucyjnego, jednak nie doczekała się merytorycznych odpowiedzi.

Pytałam się, dlaczego prezes Rzepliński nie respektuje zasady legalizmu działania z artykułu 7. konstytucji, który mówi, że wszystkie organy państwa i władze publiczne działają tylko na podstawie prawa i w granicach prawa. Pytałam też o to, kiedy sędziowie Muszyński, Morawski i Cioch zostaną wreszcie dopuszczeni do działania, bo ciągle na to oczekują. Kolejne pytanie, dlaczego prezes Rzepliński bierze aktywny udział w życiu politycznym i łamie tym samym art. 195 ust. 3 konstytucji, który mówi, że sędziowie Trybunału w okresie sprawowania stanowiska, nie mogą należeć do partii politycznych, związku zawodowego, ani prowadzić działalności publicznej nie dającej się pogodzić z zasadami niezależności sędziów i niezawisłości. Zapytałam go również o medialne doniesienia, które wskazują, że prof. Rzepliński ma startować w kolejnych wyborach prezydenckich i jego bunt przeciwko polskim władzom nie jest czasem etapem przygotowawczym do kandydowania. Na koniec zadałam pytanie o to, czy niezależność i niezawisłość sędziowska oznacza, iż w praktyce pan Rzepliński czuje się niezależny od ustaw Konstytucji – wskazała posłanka Pawłowicz.

Profesor zaznaczała, że prezes Rzepliński albo wszystkiego się wypierał, albo mówił niejednoznacznie, lub twierdził, że nie rozumie pytania.

Na pytania posłów Prawa i Sprawiedliwości nie odpowiedział. Na moje pytania odparł, że nie rozumie, o co chodzi, chociaż były one bardzo precyzyjnie zadane, także właściwie mi na nie, nie odpowiedział. Te, na które odpowiadał, nie przedstawiały żadnej głębszej treści – powiedziała Krystyna Pawłowicz.

Posłanka PiS-u odniosła się również do incydentu z udziałem posła PSL-u Eugeniusza Kłopotka.

Pan Kłopotek w sposób zupełnie niezrozumiały zagrzewał prezesa Trybunału Konstytucyjnego do boju mówiąc; – „panie Prezesie, niech pan to wytrzyma, już niedługo”! No ale jak tak można mówić? Pan Rzepliński miał obowiązek złożyć sprawozdanie, odpowiedzieć posłom na pytania związane z działalnością Trybunału w 2015 r. Także to zachowanie było zupełnie nie na poziomie – wskazała poseł Pawłowicz.

Profesor Pawłowicz dodała, że cały raport prof. Rzeplińskiego był spektaklem przygotowanym przez lewicowe media.

Całość rozmowy z „Aktualności dnia” można odsłuchać [tutaj]

RIRM

drukuj