Pos. B. Wróblewski: Nie kwestionowano działań sądów nawet w czasie okupacji. Żurek topi Platformę
To jest po prostu zapaść wymiaru sprawiedliwości. Nawet jak komuniści wygrali po wojnie, to przecież nie kwestionowali statusu sędziów, którzy byli wybrani przed wojną. Nie kwestionowano działań sądów nawet w czasie okupacji, bo to jest podważanie elementarnych podstaw ładu społecznego. Próby odkręcania tego uderzają w bezpieczeństwo prawne milionów Polaków o wszystkich możliwych poglądach. Żurek topi Platformę – akcentował dr Bartłomiej Wróblewski, poseł Prawa i Sprawiedliwości, w środowym wydaniu „Polskiego punktu widzenia” na antenie TV Trwam. Polityk odniósł się do zmian w sądownictwie wprowadzonych przez Waldemara Żurka, ministra sprawiedliwości.
Minister sprawiedliwości, Waldemar Żurek, zmienił regulamin dotyczący sądów powszechnych. Nowe rozporządzenie de facto likwiduje losowy wybór sędziów do rozstrzygania spraw. Zdaniem ekspertów rząd będzie miał teraz wpływ na przyszłe wyroki.
Tym oto tępym narzędziem rżnie się sędziowską niezawisłość: w składzie trzech sędziów (czyli zwykle decydującym o orzeczeniu prawomocnym) większość będą stanowili zausznicy szefa wydziałunominata prezesa sądunominata @MS_GOV_PLTreść wyroku nie może być zaskoczeniem pic.twitter.com/uV4jIFa6hm
— SędziowieRP (@sedziowierp) October 3, 2025
– Cel jest prosty. Chodzi o to, żeby w niektórych przypadkach móc ręcznie sterować składami, a ostatecznie doprowadzać do wyroków, które są oczekiwane przez władzę. To z jednej strony jest niezgodne z prawem i myślę, że Trybunał Konstytucyjny tak orzeknie, ale z drugiej – to też ośmiesza ten rząd. Może nawet to jest boleśniejsze, bo rząd przez to traci wiarygodność nawet w istotnej części swojego elektoratu. Wyborcy partii rządzących to też są Polacy, którzy chcieliby sprawnie funkcjonujących instytucji publicznych. Chcieliby mieć pewność, że jak idą do sądu, to wyrok nie będzie „skręcony”; że sędziowie będą wybierani losowo, a nie przez kogoś wskazywani. W innym przypadku jest poczucie, że sprawy są ustawiane. (…) Żurek sobie strzela w kolano – ocenił Bartłomiej Wróblewski.
Zdaniem Jarosława Kaczyńskiego, prezesa Prawa i Sprawiedliwości, nowe rozporządzenie jest złamaniem konstytucji i kolejnym bezprawnym działaniem rządu. Z kolei Waldemar Żurek pracuje także nad przepisami dotyczącymi statusu sędziów i ma zaprezentować gotowy projekt ustawy.
Najpierw nielegalnie przejęli prokuraturę, potem wbrew opiniom kolegiów sędziowskich wymienili prezesów sądów, a teraz chcą ręcznie wyznaczać sędziów do orzekania. W dodatku zapowiadają likwidację CBA… Czy to nie układa się w jeden scenariusz pt.: „Bezkarność dla swoich”?
…— Jarosław Kaczyński (@OficjalnyJK) October 3, 2025
– Miało być mniej sędziów w Ministerstwie Sprawiedliwości, miało być oddzielenie polityki od wymiaru sprawiedliwości, a tego wszystkiego jest – jak widzimy – więcej, więc były to zapowiedzi, które nie są realizowane. Kolejna obietnica, która przez Donalda Tuska i jego rząd nie jest realizowana. Po ministrze Bodnarze, do którego można mieć bardzo dużo zastrzeżeń – wielokrotnie naruszał konstytucję i prawo – przyszedł minister, który robi to w jeszcze większym stopniu i skończy się na tym, że albo to wszystko się rozpadnie już na Żurku, albo ewentualnie Żurek zostanie zastąpiony przez jeszcze większego radykała. Ale szanse na to, że cokolwiek dobrego uda im się zrobić, są coraz mniejsze. (…) To nie jest sposób działania, który może prowadzić do dobrych rezultatów – podkreślił poseł PiS.
Rozporządzenie ministra sprawiedliwości ma ułatwić odsuwanie od orzekania sędziów powołanych po 2017 roku według nowych przepisów, a to – jak podkreślił Bartłomiej Wróblewski – będzie miało wpływ na jeszcze bardziej wydłużony czas procesów sądowych.
– To oznacza zatory w sądach. Sędziowie, którzy są na czarnej liście Żurka, to trzy tysiące osób. Do tego mamy tysiąc wakatów. Pięć tysięcy, może sześć tysięcy sędziów orzeka. Część z nich też jest funkcyjnych, więc orzeka w niewielkim stopniu. To jest po prostu zapaść wymiaru sprawiedliwości. Te działania nie są ani zgodne z prawem, ani nie są mądre. Im wolniej sprawy trwają, tym większa złość Polaków będzie ogniskować się na Platformie Obywatelskiej, na ministrze Żurku i na całym towarzystwie, które w sposób absolutnie nieodpowiedzialny sprawuje władzę – zauważył gość TV Trwam.
Poseł Prawa i Sprawiedliwości zaznaczył, że obecny rząd przyjął pewne założenie rewolucyjne, żeby odegrać się na poprzednikach, ale – jak dodał – takie rewolucje nigdy na świecie się nie udały.
– Nawet jak komuniści wygrali po wojnie, to przecież nie kwestionowali statusu sędziów, którzy byli wybrani przed wojną. Nie kwestionowano działań sądów nawet w czasie okupacji, bo to jest podważanie elementarnych podstaw ładu społecznego. (…) Próby odkręcania tego uderzają w bezpieczeństwo prawne milionów Polaków o wszystkich możliwych poglądach. (…) Żurek topi Platformę i im bardziej będzie takie działania prowadził, tym proces erozji układu rządowego będzie następował i klęska wyborcza będzie głębsza – podsumował polityk.
W sobotę, 11 października, Prawo i Sprawiedliwość organizuje w Warszawie marsz przeciwko nielegalnej migracji i umowy z Mercosur. Wydarzenie rozpocznie się o godzinie 14.00 na Placu Zamkowym. Transmisję z wydarzenia przeprowadzi TV Trwam. Poseł Bartłomiej Wiśniewski zaapelował o wzięcie udziału w marszu.
🇵🇱 11 października o 14:00, Plac Zamkowy, Warszawa.
👉 Powiedzmy wspólnie STOP nielegalnej migracji i NIE dla umowy z Mercosur! Razem zatrzymajmy niebezpieczne decyzje rządu Tuska!
📣 Polska potrzebuje Twojego głosu! pic.twitter.com/bYFzInYvni— Prawo i Sprawiedliwość (@pisorgpl) October 8, 2025
– To dwie bardzo ważne sprawy – migracja i Mercosur. Obie dotykają polityk Unii Europejskiej, którym się sprzeciwiamy. Dlatego ważne, żeby było nas jak najwięcej w Warszawie. Proszę, apeluję do wszystkich rodaków, żeby jak najwięcej osób przyjechało – w sposób zorganizowany albo niezorganizowany. Aby było nas w Warszawie możliwie dużo, by wyrazić sprzeciw wobec niekontrolowanej migracji i wobec nieodpowiedzialnej polityki rolnej Unii Europejskiej, w szczególności umowy z krajami Mercosur, która uderza w polskie i europejskie rolnictwo – mówił gość „Polskiego punktu widzenia”.
radiomaryja.pl



