fot. PAP/EPA

Pomoc finansowa, ułatwienia w przekraczaniu granicy, umożliwienie leczenia osobom pobitym – Polska realizuje program wsparcia dla Białorusi

Polska realizuje już program wsparcia dla Białorusi. Propozycja rządu łączy pomoc finansową, ułatwia przekroczenie granicy, a także umożliwia leczenie osobom pobitym. W środę premier informował przedstawicieli wszystkich klubów parlamentarnych o szczegółach programu. Politycy zgadzają się, że w interesie Polski leży suwerenna Białoruś.

W odpowiedzi na kryzys polityczny za wschodnią granicą Polska zaproponowała program wsparcia dla Białorusi. To m.in. pomoc finansowa dla mediów i uproszczenia przy przekraczaniu granicy.

– Już wjechały do Polski osoby, które nie miały wizy, nie miały odpowiednich dokumentów – oznajmił premier Mateusz Morawiecki.

Z ułatwień korzystać mają opozycjoniści, osoby represjonowane i studenci. Premier poprosił też ministra zdrowia, by zagwarantować pomoc medyczną dla osób przyjeżdżających zza wschodniej granicy.

– Jest szereg osób bardzo ostro, brutalnie pobitych, dręczonych przez milicję Łukaszenki, przez tamtejsze ZOMO, OMON – mówił szef rządu.

W środę rządowy program był jednym z tematów rozmów premiera Mateusza Morawieckiego z przedstawicielami klubów parlamentarnych. Celem spotkania było wypracowanie wspólnego frontu. Koalicja Obywatelska pytała o realizację programu dla Białorusi.

– Wiele działań jest jeszcze w przygotowaniu, więc dopytywaliśmy, kiedy będą miały one miejsce – powiedział Robert Tyszkiewicz, poseł Koalicji Obywatelskiej.

Polscy politycy w większości mają dziś wspólne stanowisko.

– To, co możemy zrobić i co powinniśmy zrobić, to przede wszystkim wspierać Białoruś w jej dążeniach do pełnej suwerenności – zaznaczył Marek Sawicki, poseł PSL.

– Konkluzja pana premiera była taka, że najważniejsza jest dla nas suwerenność Białorusi i najważniejsze jest to, aby uniknąć ofiar – wskazał Ryszard Terlecki, wicemarszałek Sejmu.

Premier podkreślił, że nikt w Polsce nie popiera reżimu Łukaszenki.

– Który fałszuje wybory, a opozycję de facto torturuje i zmusza do milczenia, zamykając w więzieniach – akcentował Mateusz Morawiecki.

Polska – zaraz po wybuchu protestów – dążyła do szybkiej reakcji Unii Europejskiej. To z jej inicjatywy odbył się szczyt unijnych liderów. Szukała też współpracy z państwami regionu. Prezydent Andrzej Duda wydał wspólne oświadczenie z prezydentami państw bałtyckich. Ale to wszystko nie przekonało Lewicy.

– Polska dzisiaj w sprawie Białorusi nie nadaje tonu. I nie będzie nadawała tonu, ponieważ we Wspólnocie Europejskiej jest niewiarygodna – stwierdził europoseł Robert Biedroń.

Szansę dla Polski dostrzega z kolei Koalicja Obywatelska.

– Ten kryzys, który mamy dzisiaj na Białorusi, jest szansą i okazją dla Polski, aby wrócić do roli lidera, eksperta do spraw europejskiej polityki wschodniej – ocenił Robert Tyszkiewicz.

To nie było ostatnie spotkanie premiera z przedstawicielami opozycji.

– Jeśli okoliczności nie będą na to wskazywały, spotkamy się za dwa, trzy tygodnie – zapowiedział Mateusz Morawiecki.

Te plany ulegną zmianie, jeśli sytuacja na Białorusi wywróci się do góry nogami. Protesty mogą się zaognić. Nikt nie wyklucza eskalacji konfliktu.

TV Trwam News

drukuj