fot. Tomasz Strąg

[TYLKO U NAS] Prof. M. Ryba: D. Tusk widział swoją karierę na zewnątrz. Jego aktywność w Polsce była nakierowana na to, aby zwiększyć swoje szanse na kandydaturę do jakichś urzędów unijnych

Donald Tusk raczej widział swoją karierę na zewnątrz i w dużym stopniu jego aktywność w Polsce nie tyle była nakierowana na to, żeby wygrać wybory prezydenckie w przyszłym roku, tylko była skierowana na to, aby zwiększyć swoje szanse na kandydaturę do jakichś urzędów unijnych – powiedział prof. Mieczysław Ryba w poniedziałkowych „Aktualnościach dnia” w Radiu Maryja.

Prof. Mieczysław Ryba zaznaczył, że ciężko jest wskazać jakąkolwiek pozytywną rzecz, którą zrobił Donald Tusk jako przewodniczący Rady Europejskiej.

– Kiedyś w gronie ekspertów zastanawialiśmy się, jaką jedną sprawę ważną załatwił Donald Tusk jako przewodniczący Rady Europejskiej dwóch kadencji. To grono nie bardzo było w stanie wskazać jednej ważnej sprawy. Wówczas zadałem pytanie o jedną nieważną rzecz. To grono ekspertów nie było w stanie wskazać tej jednej nieważnej sprawy. To znaczy, że samo chwalenie się Platformy Obywatelskiej, że pójście Donalda Tuska do Brukseli na „prezydenta Europy”, bo tak się na to mówiło, że to będą wielkie profity dla naszego państwa, a one są po prostu wymierne czy to z perspektywy finansowych, czy istotnych decyzji – akcentował gość Radia Maryja.

Donald Tusk włączał się w kampanie, ale te antyrządowe – podkreślił historyk.

– Wreszcie ci jego współpracownicy z innych przestrzeni instytucjonalnych, tacy jak Frans Timmermans pokazywali się owszem w Polsce, ale wspierając totalną opozycję, a nie państwo polskie kierowane przez taki, a nie inny układ większościowy. Donald Tusk raczej widział swoją karierę na zewnątrz i w dużym stopniu jego aktywność w Polsce nie tyle była nakierowana na to, żeby wygrać wybory prezydenckie w przyszłym roku, tylko była skierowana na to, aby zwiększyć swoje szanse na kandydaturę do jakichś urzędów unijnych – mówił prof. Mieczysław Ryba.

Donald Tusk kojarzony jest w Polsce m.in. z wystąpieniem swojego przedmówcy na Uniwersytecie Warszawskim – Leszka Jażdżewskiego.

– Proszę sobie przypomnieć, kiedy on miał mieć takie kluczowe i gigantyczne przemówienie na Uniwersytecie Warszawskim, to poprzedzone zostało skrajnie antyklerykalną wypowiedzią Jażdżewskiego. Ten skrajny antyklerykalizm – on owszem, w Polsce źle się kojarzy, ale w tej zrewolucjonizowanej Europie był on odebrany z pewnością i na pewno mógł Donald Tusk powiedzieć „wprawdzie w kraju jeszcze poparcia nie mam, ale żebym mógł na kraj oddziaływać, to dajcie mi wysokie stanowisko w Unii” – podsumował gość „Aktualności dnia”.

Całą audycję „Aktualności dnia” z udziałem prof. Mieczysława Ryby można odsłuchać [tutaj].

 

radiomaryja.pl

drukuj