fot. tv trwam

[TYLKO U NAS] P. Sałek: Wyjście USA z porozumienia paryskiego może mieć pewne konsekwencje w przypadku innych krajów na poziomie światowym

Administracja prezydenta D. Trumpa zdecydowała, ażeby złożyć oficjalną notę formalną informującą o tym, że odstępują od tego traktatu. Jest to sytuacja na pewno trudna, gdyż jeśli patrzymy na politykę klimatyczną, może to mieć pewne konsekwencje w przypadku innych krajów na poziomie światowym, dlatego że niektóre kraje mogą pójść tą ścieżką. Takie głosy np. dochodzą z Brazylii – mówił we wtorkowym „Polskim punkcie widzenia” na antenie TV Trwam Paweł Sałek, doradca prezydenta Andrzeja Dudy do spraw ochrony środowiska.

Stany Zjednoczone podjęły decyzję o wycofaniu się z porozumienia paryskiego. To pierwsze państwo spośród sygnatariuszy porozumienia, które podjęło taką decyzję. W oświadczeniu wysłanym do ONZ Stany Zjednoczone nazywają układ z Paryża „niesprawiedliwym ekonomicznym brzemieniem” dla amerykańskiej gospodarki [więcej].

Paweł Sałek przypomniał, że wyjście USA z porozumienia paryskiego było jedną z obietnic wyborczych prezydenta Donalda Trumpa. Dodał, że w zapisach porozumienia paryskiego był zawarty okres karencji 3 lat, w czasie których nie można było wypowiedzieć tego porozumienia.

– Te 3 lata minęły wczoraj i administracja prezydenta Trumpa zdecydowała, ażeby złożyć oficjalną notę formalną informującą o tym, że odstępują od tego traktatu. Jest to sytuacja na pewno trudna, gdyż jeśli patrzymy na politykę klimatyczną, może to mieć pewne konsekwencje w przypadku innych krajów na poziomie światowym, dlatego że niektóre kraje mogą pójść tą ścieżką. Takie głosy np. dochodzą z Brazylii. Kiedyś też protokół z Kioto wypowiedziała Kanada, kiedy w zasadzie był prawie rozliczony – zauważył gość „Polskiego punktu widzenia”.

W Europie narasta sprzeciw wobec radykalnych posunięć klimatycznych oraz ekologicznych. W efekcie dochodzi m.in. do protestów rolników oraz przewoźników w Holandii.

– Problemy, które w Holandii pojawiły się w ostatnim czasie, i te protesty, są spowodowane tzw. dyrektywą azotanową, dlatego że na europejskie rolnictwo zostały nałożone także dosyć mocne i restrykcyjne limity dotyczące rolnictwa i wytwarzanego przy okazji azotu. Protesty w Holandii to był element tej dyrektywy azotanowej, aczkolwiek pojawiają się bardzo mocne głosy, szczególnie w Europie i ze strony środowisk wegetariańskich, wegańskich, pozarządowych organizacji ekologicznych, mówiące o tym, że należy zmniejszyć ilość chowu bydła, świń, kur, czyli tych sektorów – bo rolnictwo też jest emitentem gazów cieplarnianych – gdzie jest wytwarzany metan. Metan jest gazem cieplarnianym, tak jak dwutlenek węgla – wyjaśnił minister.

Te głosy sprzeciwu są bardzo mocne – podkreślił doradca prezydenta RP do spraw ochrony środowiska.

– To oznacza, że my w Europie naprawdę zaczynamy mieć poważny problem z polityką klimatyczną, natomiast te ambicje i ten pik restrykcyjnych redukcji – bo tu mówimy o redukcji – nie może rosnąć bez końca, dlatego że to będzie miało swoją szkodę dla gospodarki, dla rolnictwa i dla wszystkich sektorów, w których następuje emisja gazów cieplarnianych w Europie – zaznaczył Paweł Sałek.

We wtorek prezydent Andrzej Duda podpisał ustawę wprowadzającą m.in. zakaz importu kopciuchów [więcej].

Ustawa podpisana przez prezydenta to wyjście ku temu, aby na polskim rynku nie było w obrocie kotłów, które są niższej klasy niż tzw. ecodesign – wskazał gość TV Trwam.

– Rozporządzenie ecodesign będzie wchodzić od 2020 roku, więc wszystkie kotły, które będą na terenie UE, będą musiały spełniać tzw. piątą klasę. Mówiąc w sposób bardzo prosty, jest to element produkcji takich urządzeń, które będą wysokosprawne energetycznie, które będą miały dużą sprawność spalania i które będą produkowały energię w sposób także prośrodowiskowy, bo ten proces będzie bardzo usprawniony. Dlatego też chodziło o to, ażeby w walce o czyste powietrze, o jakość powietrza w Polsce, wprowadzić też zapis, ażeby tylko te wysokospecjalistyczne kotły, wysokoenergetyczne, mogły być na rynku polskim – tłumaczył.

Istnieje kilka programów, które pomagają sfinansować wymianę kotłów na urządzenia lepszej jakości – akcentował minister.

– Są programy takie, jak Czyste Powietrze czy ulga termomodernizacyjna, która pozwala na dofinansowanie albo poprzez zmniejszenie podatku albo złożenie specjalnego wniosku w ramach programu Czyste Powietrze do tego, żeby pozyskać dotację na wymianę takiego urządzenia lub kredyt preferencyjny. Oprócz tego jest program Mój Prąd, gdzie jest dofinansowanie 5 tys. złotych, który już co najmniej od trzech miesięcy w sposób bardzo dobry jest realizowany, bo już złożonych jest 8 tys. wniosków, które to wnioski są bardzo szybko rozpatrywane przez Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska i każdy, kto sobie zainstaluje instalacje do produkcji energii elektrycznej, ma możliwość ograniczenia kosztów zakupu energii elektrycznej, bo to jest energia produkowana na własne potrzeby, ale także z możliwością przekazania do sieci – mówił doradca prezydenta RP do spraw ochrony środowiska.

radiomaryja.pl

drukuj