fot. twitter.com

Prezes Trybunału Konstytucyjnego: Prezes M. Gersdorf przenosi język publicystycznej debaty na salę Trybunału

Pierwsza Prezes Sądu Najwyższego przenosi język codziennej, publicystycznej debaty na salę TK i sądu – powiedziała dziś prezes Trybunału Julia Przyłębska. Jej zdaniem „jest to daleko idące wykroczenie”.

Po godz. 12.00 rozpoczęła się rozprawa Trybunału Konstytucyjnego ws. sporu kompetencyjnego pomiędzy Sejmem a Sądem Najwyższym oraz pomiędzy prezydentem a SN. Wniosek w tej sprawie do TK wniosła w styczniu marszałek Sejmu Elżbieta Witek.

Po otwarciu rozprawy, prezes TK sprawdzając obecność uczestników rozprawy zwróciła uwagę, że do Trybunału wpłynęło pismo procesowe Pierwszej Prezes SN Małgorzaty Gersdorf, w którym poinformowano, że przedstawiciel SN nie weźmie udziału w dzisiejszej rozprawie. Zdaniem prezes Gersdorf skład Trybunału wyznaczony do rozpoznania sporu kompetencyjnego jest sprzeczny z przepisami prawa.

Prezes Przyłębska, odnosząc się do tego pisma, powiedziała, że prezes Gersdorf „przenosi język codziennej, publicystycznej debaty na salę Trybunału i sądu”. Jej zdaniem „jest to daleko idące wykroczenie, jeśli chodzi o funkcjonowanie wymiaru sprawiedliwości”.

„Pani Pierwsza Prezes Sądu Najwyższego pozwoliła sobie podważyć prawomocność funkcjonowania Trybunału Konstytucyjnego i kwestionować bez jakiejkolwiek podstawy prawnej, w oficjalnym piśmie skierowanym do Trybunału Konstytucyjnego, status sędziów Trybunału” – podkreśliła.

Przyłębska wyraziła też nadzieję, że jeśli Pierwsza Prezes SN dowie się o treści tego komentarza, „to nadejdzie refleksja i skoryguje swoje zachowanie”.

„W szczególności, jeśli chodzi o pewne formy, które wymagane są w postępowaniu przed organami wymiaru sprawiedliwość i Trybunał Konstytucyjny” – dodała.

Prezes TK zwróciła też uwagę, że w imieniu Rzecznika Praw Obywatelskich, który zgłosił udział w postępowaniu, również nikt się nie stawił na rozprawie.

„Też wielka szkoda” – skomentowała Przełębska.

Poinformowała także, że przed dzisiejszą rozprawą Trybunał rozpoznał i oddalił kilkanaście wniosków o wyłączenie sędziów TK z tego postępowania, które zostały złożone przez SN i RPO.

W swoim piśmie do TK prezes Gersdorf wskazała, że Trybunał w tym składzie „utracił możliwość rzetelnego wykonywania funkcji powierzonych mu przez ustrojodawcę”. W ocenie SN, w składzie orzekającym wyznaczonym do rozpoznania tej sprawy zasiadają osoby nieuprawnione do orzekania. Chodzi m.in. o sędziego Justyna Piskorskiego i Jarosława Wyrembaka, który zostali wybrani na stanowisko w miejsce zmarłych sędziów Lecha Morawskiego i Henryka Ciocha. Z kolei ci ostatni – według SN – zostali wybrani na obsadzone już wcześniej prawidłowo stanowiska sędziowskie. Do nieuprawnionych do orzekania SN Gersdorf zaliczył także wiceprezesa TK Mariusza Muszyńskiego.

Wniosek Elżbiety Witek w sprawie sporu kompetencyjnego wiąże się z pytaniami prawnymi Pierwszej Prezes Sądu Najwyższego i podjętą 23 stycznia br. uchwałą trzech izb SN – Cywilnej, Karnej i Pracy. Ogólnie według uchwały nienależyta obsada sądów jest wtedy, gdy w ich składzie znajduje się osoba wyłoniona przez aktualną KRS, choć pociąga to za sobą różne skutki w zależności od szczebla sądu i dat orzeczeń.

Wniosek marszałek Sejmu został sformułowany dzień przed podjęciem uchwały przez SN. Marszałek Elżbieta Witek zwróciła się we wniosku o rozstrzygnięcie sporu między SN a Sejmem oraz między SN a prezydentem. Chodzi m.in. o przepisy konstytucji odnoszące się do podziału władz i powoływania sędziów.

Trybunał rozpoznaje wniosek w pełnym składzie, któremu przewodniczy prezes TK Julia Przyłębska, sprawozdawcą jest Krystyna Pawłowicz. Na rozprawie stawili się przedstawiciele marszałek Sejmu, prezydenta, Sejmu i Prokuratora Generalnego.

PAP

drukuj