Jest nadzieja dla Prawa i Sprawiedliwości, że pewna złość z faktów, jakie wynikają z wygranych, ale niedających władzy wyborów, jednak nie przełożyła się jeszcze na poczucie beznadziei i nie zadziałał efekt zastraszania, który obecna władza stosuje, łamiąc wiele reguł normalnego przejmowania władzy. Ludzie mobilizują się zarówno wtedy, gdy widzą, że jest pewne zagrożenie, jak i wtedy, gdy mają jeszcze poczucie siły, która może coś zmienić. Wskazywanie na potrzebę wzmocnienia prawicowo-konserwatywnej części, by nie następowała całkowita monopolizacja władzy, to będzie chyba pewien punkt, do którego będą odnosić się politycy. Prawo i Sprawiedliwość będzie chciało zademonstrować pewną wolę walki politycznej – ocenił prof. Arkadiusz Jabłoński, socjolog, w piątkowym wydaniu „Polskiego punktu widzenia” na antenie TV Trwam.