fot. PAP/Tytus Żmijewski

Ks. prof. P. Bortkiewicz TChr: Aborcji nie da się usprawiedliwić. Katolik, który twierdzi inaczej, odrzuca naukę Kościoła, jaka w tym zakresie jest jednoznaczna

Kościół jednoznacznie stwierdza, że aborcja była, jest i pozostanie czynem wewnętrznie złym. To znaczy takim, którego nigdy w żaden sposób nie da się usprawiedliwić jakimikolwiek racjami zewnętrznymi, uwarunkowaniami, okolicznościami. Nie da się usprawiedliwić aborcji ani względami eugenicznymi, ani zagrożeniem życia czy zdrowia matki, ani stanem psychicznym kobiety przeżywającej traumatycznie ciążę, ani względami społecznymi, demograficznymi, ekonomicznymi. Aborcji po prostu nie da się usprawiedliwić. Katolik, który twierdzi inaczej, odrzuca naukę Kościoła, jaka w tym zakresie jest jednoznaczna – akcentował ks. prof. Paweł Bortkiewicz TChr, bioetyk, w swoim felietonie z cyklu „Myśląc Ojczyzna” na antenie TV Trwam.

Rząd Donalda Tuska ruszył z kampanią przeciwko życiu nienarodzonych. Do Sejmu trafił poselski projekt ustawy o tzw. aborcji na życzenie do 12. tygodnia życia dziecka. Podobne projekty złożyła także Lewica. Ponadto Rada Ministrów przyjęła projekt dotyczący dostępności pigułki „dzień po” bez recepty od 15. roku życia.

Również Ministerstwo Zdrowia zapowiedziało regulacje, które mają poszerzyć dostępność zabijania nienarodzonych dzieci. Szefowa resortu, Izabela Leszczyna, przekazała, że każda placówka mająca podpisany kontrakt z NFZ będzie musiała wykonywać tzw. aborcje.

– W tej dziedzinie dokonuje się często fatalny, tragiczny kompromis – także ze strony katolików. Niekiedy ludzie deklarujący swoją przynależność do Kościoła katolickiego usprawiedliwiają się rzekomym postępem wiedzy czy nauki, zmianą doktryny Kościoła, pewną liberalizacją przepisów kościelnych, koniecznością podążania za duchem czasu. Kwestia obrony życia ludzkiego nie wynika ze względów religijnych, ale z samego faktu godności osoby ludzkiej i z przysługujących na mocy tej godności praw, spośród których prawo do życia jest prawem pierwszym. (…) Niemniej dla osób wierzących, dla katolików, dla członków wspólnoty Kościoła katolickiego perspektywa wiary wzbogaca spojrzenie na życie. To życie nie tylko ma godność naturalną, ale też nadprzyrodzoną, bo jest dziełem Boga Stwórcy, a o jego wartości decyduje fakt, że za życie każdego z nas Bóg, Chrystus, oddał swoje – zwracał uwagę ks. prof. Paweł Bortkiewicz.

Kościół katolicki jednoznacznie sprzeciwia się zabijaniu dzieci nienarodzonych. Ks. Leszek Gęsiak SJ, rzecznik Konferencji Episkopatu Polski, powiedział, że projekty uderzające w godność ludzkiego życia nie będą miały żadnej akceptacji ze strony Kościoła.    

– Kościół jednoznacznie stwierdza, że aborcja była, jest i pozostanie czynem wewnętrznie złym. To znaczy takim, którego nigdy w żaden sposób nie da się usprawiedliwić jakimikolwiek racjami zewnętrznymi, uwarunkowaniami, okolicznościami. Nie da się usprawiedliwić aborcji ani względami eugenicznymi, ani zagrożeniem życia czy zdrowia matki, ani stanem psychicznym kobiety przeżywającej traumatycznie ciążę, ani względami społecznymi, demograficznymi, ekonomicznymi. Aborcji po prostu nie da się usprawiedliwić. Katolik, który twierdzi inaczej, odrzuca naukę Kościoła, jaka w tym zakresie jest jednoznaczna – zaznaczył bioetyk.

Ks. prof. Paweł Bortkiewicz odniósł się między innymi do Katechizmu Kościoła Katolickiego, w którym zaznaczono, iż „Kościół od początku twierdził, że jest złem moralnym każde spowodowane przerwanie ciąży. Nauczanie na ten temat nie uległo zmianie i pozostaje niezmienne”. Autor felietonu zacytował także fragment „Evangelium vitae” św. Jana Pawła II, w którym Papież również potępił zabijanie dzieci nienarodzonych.

– Papież napisał tam niezwykle mocno: „Dlatego mocą władzy, którą Chrystus udzielił Piotrowi i jego następcom, w komunii z biskupami – którzy wielokrotnie potępili przerywanie ciąży, zaś w ramach wspomnianej wcześniej konsultacji wyrazili jednomyślnie, choć byli rozproszeni po świecie, aprobatę dla tej doktryny – oświadczam, że bezpośrednie przerwanie ciąży, to znaczy zamierzone jako cel czy jako środek, jest zawsze poważnym nieładem moralnym, gdyż jest dobrowolnym zabójstwem niewinnej istoty ludzkiej”. (…) Dlatego jest sprawą oczywistą, że każdy, kto – kierując się jakimkolwiek rozumieniem kompromisu – odrzuca tę naukę Kościoła, odrzuca sam Kościół. Tym samym po prostu wyklucza się z jego Wspólnoty – podkreślał chrystusowiec.

radiomaryja.pl

drukuj