fot. facebook.com/jacek.sasin.1/

J. Sasin: PO przegrała wybory i chce rzucić cień na ich wynik

Platforma Obywatelska, która przegrała wybory chce rzucić cień na ich wynik; nie powinna tego robić, bo to podważa demokratyczne mechanizmy – powiedział wicepremier, szef Komitetu Stałego Rady Ministrów Jacek Sasin.

W radiowej Jedynce Jacek Sasin odniósł się do złożenia przez Koalicję Obywatelską w Sądzie Najwyższym protestów wyborczych i wnioskowania o powtórzenie wyborów do Senatu w trzech okręgach oraz do tego, że lider PO Grzegorz Schetyna podjął starania o międzynarodowy nadzór procedur dotyczących złożonych przez PiS protestów wyborczych – PiS domaga się m.in. ponownego przeliczenia głosów w sześciu okręgach wyborczych do Senatu.

Wicepremier powiedział, że myślał, iż nie ma już „granic kompromitacji”, które lider PO i politycy tej partii mogą jeszcze przekroczyć.

„Jednak okazuje się, że byłem człowiekiem małej wiary. Szczególnie w zestawieniu z tym, że to Platforma Obywatelska również jest tą partią, która składa protesty wyborcze w stosunku do kilku okręgów wyborczych, i wtedy jest wszystko ok. Natomiast wtedy, kiedy te protesty wyborcze składa PiS to jest zamach na demokrację” – mówił Jacek Sasin.

Według niego, Grzegorz Schetyna znów próbuje uruchomić „wariant zagranica”.

„To znamy już od czterech lat. To niestety bardzo niedobrze wygląda i godzi w tę polską reputację na arenie międzynarodowej, tę reputację, która jest przecież ważna do tego, żebyśmy mogli skutecznie nasze polskie sprawy załatwiać” – powiedział wicepremier.

Dodał, że to niebezpieczna droga i można tylko apelować do Schetyny, by z tej drogi zszedł.

„Wszyscy na to liczymy, że te wybory będą odzwierciedlały rzeczywiście preferencje Polaków i jeśli są wątpliwości trzeba to po prostu sprawdzić. Jest procedura przewidziana w prawie, jest Sąd Najwyższy, który będzie to orzekał, nie należy podważać kompetencji instytucji państwa” – zaznaczył Jacek Sasin.

Odnosząc się do złożenia przez PiS protestów wicepremier powiedział, że nie widzi w tym nic nadzwyczajnego, „a już na pewno zamachu na demokrację”.

„Platforma Obywatelska, która te wybory przegrała chce w tej chwili rzucić cień na wynik tych wyborów. Nie powinna tego robić, bo to podważa demokratyczne mechanizmy” – powiedział Jacek Sasin.

KO złożyła we wtorek w SN protesty wyborcze – chce powtórzenia wyborów do Senatu w trzech okręgach: w Jeleniej Górze, Łomży i Pabianicach, gdzie wygrali kandydaci PiS. Zdaniem KO w tych trzech okręgach wybory mogły zostać przeprowadzone z naruszeniem prawa.

PiS złożył wcześniej protesty wyborcze dotyczące wyników wyborów w sześciu okręgach w wyborach do Senatu: nr 12 (jeden z okręgów w woj. kujawsko-pomorskim), nr 75 (jeden z okręgów w woj. śląskim), nr 100 (jeden z okręgów w Zachodniopomorskiem) i trzech okręgów w Wielkopolsce: nr 92, 95 i 96. PiS wnioskuje m.in. o ponowne przeliczenie głosów.

Grzegorz Schetyna ocenił, że nie ma pewności, że głosy będą przeliczane w sposób transparentny, dlatego we wtorek spotkał się w Warszawie OBWE z Janem Petersen, przewodniczącym krótkoterminowej misji obserwacyjnej wyborów parlamentarnych. Rzeczniczka ODIHR Katya Andrusz poinformowała, że Biuro Instytucji Demokratycznych i Praw Człowieka (ODIHR) przy OBWE obserwuje sytuację po wyborach w Polsce, a analizy i dokumenty zostaną uwzględnione w raporcie końcowym. W środę szef PO ma spotkać się w Strasburgu z przedstawicielami Rady Europy i Zgromadzenia Paralmentarnego Rady Europy.

W wyborach do Senatu PiS 48 mandatów. KO – 43 mandaty, PSL – 3, a KW SLD – 2. W Senacie zasiądą także Lidia Staroń (Komitet Wyborczy Wyborców Lidia Staroń – Zawsze po stronie ludzi) oraz Wadim Tyszkiewicz (Komitet Wyborczy Wyborców Wadim Tyszkiewicz), Krzysztof Kwiatkowski (Komitet Wyborczy Wyborców Krzysztofa Kwiatkowskiego) oraz Stanisław Gawłowski (Komitet Wyborczy Wyborców Demokracja Obywatelska). Trzej ostatni są kojarzeni z opozycją, co powoduje, że wszystkie ugrupowania opozycyjne razem dysponują w Senacie większością 51 senatorów.

PAP

drukuj