fot. twitter.com

Czy KE uruchomi dalsze kroki ws. rzekomego naruszania praworządności przez Polskę?

Według nieoficjalnych informacji, Frans Timmermans dostał od kolegium komisarzy europejskich zgodę na uruchomienie procedury naruszeniowej wobec Polski.

Wczoraj wiceszef KE mocno skrytykował Polskę na wysłuchaniu w ramach procedury ochrony praworządności. Uczestniczyli w nim ministrowie do spraw europejskich państw członkowskich. Odbyło się ono pierwszy raz w historii.

– Nie odnotowaliśmy żadnych kroków naprzód ze strony polskiego rządu. Polski rząd przedstawił stan gry, nie wskazując, że chciałby wprowadzić dalsze zmiany w polskim sądownictwie obok tych zmian, które zostały już przeprowadzone – mówił Frans Timmermans.

Planowane wysłuchanie trwało ostatecznie godzinę. Z powodu opóźnienia nie uczestniczyło w nim kilku ministrów państw członkowskich. Frans Timermanns stwierdził, że w Polsce nadal istnieje zagrożenie dla praworządności.

– KE ma zawsze możliwości rozpoczęcia procedury naruszenia prawa, jeśli wierzymy, że doszło do złamania prawa unijnego. W tym konkretnym przypadku nie podjęliśmy żadnych decyzji – powiedział wiceszef KE.

W unijnych kuluarach huczy, że w KE był spór o to, czy wszczynać procedurę w sprawie praworządności wobec Polski. Część prawników z tej instytucji miało stwierdzić, że Komisja niekoniecznie może wygrać taki spór.

Wszczęcie procedury będzie oznaczało, że polski rząd zostanie wezwany do zmiany prawa. Czy UE może tak głęboko ingerować w ustawodawstwo krajów członkowskich?

– Istnieje wyraźne ryzyko poważnego naruszenia praworządności przez UE i przez jej organy. Oni posługują się ogólnikami w stosunku do nas. Należy to odwrócić. Myślę, że UE jest także zobowiązana do praworządności – wskazał Piotr Andrzejewski, członek Trybunału Stanu.

Nie wszystkie kraje UE chcą wejść na konfrontacyjną ścieżkę z Polską.

– My jesteśmy gotowi do tego, żeby w odpowiednim momencie podejść pod głosowanie, natomiast nie wiem, czy wszyscy są tym zainteresowani. Wydaje mi się, że bardzo wiele państw członkowskich chciałoby uniknąć głosowania. Nie widzi podstaw do tego, by wchodzić w tak konfrontacyjny scenariusz, ale my oczywiście jesteśmy gotowi na to, aby sprawdzić swoje racje również w tej formie – akcentował Konrad Szymański, minister ds. europejskich.

Jesteśmy też gotowi do polubownego rozwiązania – dodał.

Przed naszym krajem stoi dziś w Unii Europejskiej wielkie zadanie – podkreślił sędzia Piotr Andrzejewski.

– Polska ma dzisiaj zadanie przywrócenia UE charakteru, który chcieli nadać ojcowie założyciele solidarności chrześcijańskiej – mówił mecenas.

O tym, czy dojdzie do kolejnej części wysłuchania lub zastosowania innych kroków mają zdecydować państwa członkowskie – przypomniał były szef dyplomacji Witold Waszczykowski.

– To stolice podejmą decyzję co dalej. Nie tylko w oparciu o słowa (Fransa) Timmermansa, ale również w oparciu o argumenty przekazane przez stronę Polską – zaznaczył Witold Waszczykowski.

Następna regularna Rada ds. Ogólnych zaplanowana jest na wrzesień.

TV Trwam News/RIRM

drukuj