fot. flickr.com

Prezydent RP podpisał skorygowaną ustawę o IPN. Kompromis czy kapitulacja?

Parlament przyjął w środę nowelizację ustawy o Instytucie Pamięci Narodowej, a prezydent Andrzej Duda niezwłocznie ją podpisał na osobisty wniosek premiera Mateusza Morawieckiego. Zaakceptowane zmiany uchylają m.in. kary więzienia za publiczne przypisywanie Polsce i Polakom odpowiedzialności lub współodpowiedzialności za zbrodnie popełnione przez Niemcy podczas II wojny światowej. Nie będzie także obowiązywał punkt o karaniu polskiego obywatela bądź cudzoziemca niezależnie od przepisów obowiązujących w miejscu popełnienia czynu.

W uzasadnieniu zmian w ustawie o IPN rząd podkreśla, że „bardziej efektywnym sposobem ochrony dobrego imienia Rzeczypospolitej Polskiej i narodu polskiego – biorąc pod uwagę cel ustawy – będzie wykorzystanie narzędzi cywilnoprawnych”.

– Odpowiedzialność karna nie była dla nas nigdy celem samym w sobie. Miała być tylko instrumentem do walki o prawdę historyczną. Dziś należy stwierdzić, że jej skuteczna ochrona jest możliwa także za pomocą innych środków i działań, które nasz rząd podjął na przestrzeni ostatnich miesięcy – wskazuje Michał Dworczyk, szef Kancelarii Prezesa Rady Ministrów.

Rząd zaznacza, że korekta ustawy nie oznacza wycofania się z zasadniczego jej celu. Praktyka stosowania pokazała, że bez żadnej szkody można odstąpić od zawartych w ustawie zapisów karnych, ponieważ IPN, żeby móc walczyć z zaprzeczaniem prawdy historycznej, jest wyposażony w skuteczne instrumenty cywilno-prawne.

– Wydawca w Stanach Zjednoczonych czy gdzieś w Niemczech dwa razy się zastanowi, zanim opublikuje dzisiaj artykuł ze sformułowaniem „polskie SS”, „polskie gestapo” czy „polskie obozy koncentracyjne”, jak będzie wisiał nad nim miecz cywilno-prawnego procesu i groźba zapłaty 100 mln euro czy 100 mln dolarów – podkreślił Mateusz Morawiecki.

Zmianę w ustawie pozytywnie ocenił marszałek Senatu Stanisław Karczewski.

– Zapoznałem się z tymi zmianami i oceniam je bardzo pozytywnie. Cieszę się, że one będą i mam nadzieję, iż przyniosą dobre konsekwencje dla relacji polsko-żydowskich, relacji między Polską i Izraelem – akcentował polityk.

Korekta w ustawie o IPN została przeprowadzona w trybie pilnym. Ze sposobu procedowania zmian niezadowolona jest m.in. opozycja.

– To zachwianie stabilności polityki zagranicznej. Polityka zagraniczna służy realizacji interesu narodowego. Niestety w ten sposób realizując politykę zagraniczną – PiS szkodzi interesom narodowym – ocenił Krzysztof Brejza z Platformy Obywatelskiej.

Środki używane do obrony prawdy historycznej muszą być dobrze dobierane i temu służy korekta ustawy – wyjaśnił senator Jan Żaryn.

– Widocznie w tym zakresie to prawo jest martwe. Taka – jak rozumiem – była ocena Ministerstwa Sprawiedliwości, która zresztą to ocena do nas docierała poprzez niektóre oficjalne wypowiedzi pana ministra Zbigniewa Ziobro. Wydaje się zatem, że rząd po tych kilku miesiącach sprawdzania realności funkcjonowania ustawy podjął decyzję, że należy w tym miejscu ją skorygować – akcentuje historyk.

Kwestia karania była nieskuteczna, bo trudno było wymagać, aby prokuratorzy ścigali poza granicami kraju kogoś, kto mieszka na przykład w Jerozolimie czy w Nowym Jorku. Tak więc intencje ustawy się nie zmieniają, zmienia się tylko strona techniczna – podkreślił politolog Andrzej Skiba.

– Polska jurysdykcja karna nie mogła dosięgnąć osób piszących kłamliwe teksty na temat Polski w prasie włoskiej, niemieckiej, francuskiej czy amerykańskiej. A z kolei określenia kłamliwe typu „polskie obozy koncentracyjne” nie padały jednak w polskiej prasie – powiedział politolog z Uniwersytetu Gdańskiego.

Z ustawy znikną zapisy, które były interpretowane przez światową opinię publiczną „niezbyt trafnie i histerycznie”. Za zmianą ustawy zatem przemawiał nie tylko pragmatyzm, ale i dyplomacja – przypuszcza prof. Mieczysław Ryba.

– Władze polskie uznały, że ten krok w tył jest z ich punktu widzenia potrzebny. Natomiast jest pewna doza wątpliwości różnorakich, czy rzeczywiście to cofnięcie się będzie czytane, że mamy do czynienia z jakimś kompromisem czy będzie odczytane jako kapitulacja, że jeśli się taką histerię wywoła, to rząd polski się cofnie – ocenia historyk.

Szef gabinetu prezydenta Krzysztof Szczerski poinformował, że prezydent Andrzej Duda podpisał uchwaloną nowelizację ustawy o IPN [czytaj więcej]. Obecne przepisy wejdą w życie za 14 dni.

TV Trwam News/RIRM

drukuj