fot. PAP/Piotr Nowak

Podzielona opozycja  

Po fiasku rozmów z Platformą Obywatelską lewica dogadała się we własnym gronie. Liderzy Wiosny, Lewicy Razem i SLD ogłosili, że idą wspólnie do wyborów parlamentarnych. Dziś z kolei swoją kampanię wyborczą zainauguruje Polskie Stronnictwo Ludowe.

Miało być tak. 

– Słyszymy, jak ludzie podczas naszego objazdu Polski mówią jednym głosem, że chcą zjednoczonej opozycji i mają absolutną rację – mówił niedawno Grzegorz Schetyna. 

Plan był taki, że opozycja zbuduje jeden duży blok, aby pokonać PiS. Dziś już wiemy, że takiego bloku nie będzie, a opozycja pójdzie do jesiennych wyborów bardziej podzielona niż pierwotnie zakładano. Sojusz Lewicy Demokratycznej, Wiosna i Lewica Razem poinformowały wczoraj połączeniu sił.

W przyszłym tygodniu koalicja zaprosi do współpracy wszystkie lewicowe partie polityczne, organizacje kobiece oraz fundacje i ruchy miejskie. Dziś z kolei zostanie powołany wspólny sztab, ruszą także prace zespołu, który dokona ostatnich uzgodnień programowych.

Swoją drogą idzie także Polskie Stronnictwo Ludowe, które jako Koalicja Polska próbuje poszerzyć o samorządowców i ugrupowania centrowe. Ludowcy twierdzą, że pośpiechu jak na razie nie ma. 

– Decyzja PSL w istocie uporządkowała scenę polityczną na stronie opozycji. Mamy jednoznaczny blok lewicowy – tam się koledzy dogadują, żeby swoją formułę lewicową wypracować. Nareszcie lewica może oddychać pełną piersią i mówić o swoich sprawach światopoglądowych. Do tej pory widać było, że jechali na jednym płucu. Jest blok liberalno-lewicowy, czyli Platforma. My, jako PSL z tradycją 125-letnią, plasujemy się w centrum sceny politycznej. Rozmawiamy z Kukiz’15, rozmawiamy z Bezpartyjnymi Samorządowcami, ale jest jeszcze czas. Dopiero zegar zacznie tykać, kiedy pan prezydent ogłosi termin wyborów – powiedział Piotr Zgorzelski z PSL.

Z takiego obrotu sprawy cieszy się PiS. 

– Myślę, że największym problemem dla opozycji jest to, że na kilkanaście tygodni przed wyborami nie mają do końca pewności, w jakich blokach pójdą, nie mają programu, nie mają list, nie mają do końca sprecyzowane kto jest liderem – tak naprawdę są w całkowitej rozsypce. To jest autodestrukcja, której dokonali na samej sobie. Dzisiaj tak naprawdę szukają, kto jest temu winien. My spokojnie pracujemy i realizujemy nasz program, punkt po punkcie. Niebawem przedstawimy nasze pomysły. Listy są już dopinane – podkreślił Michał Wójcik, wiceminister sprawiedliwości.

Nieoficjalnie mówi się, że PSL podpisze porozumienie z Kukiz’15 i Bezpartyjnymi Samorządowcami.

– Jesteśmy gotowi na samodzielny start – mamy przygotowany program, mamy warunki techniczne, ale upoważniliśmy swojego lidera do prowadzenie rozmów z innymi ugrupowaniami. Niedługo ogłosi wyniki tych rozmów – powiedziała Agnieszka Ścigaj z Kukiz’15.

Czy będzie to start z PSL? Być może szczegóły poznamy podczas dzisiejszej inauguracji kampanii ludowców w Piątku w województwie łódzkim.

TV Trwam News/RIRM

drukuj