fot. TV Trwam News

Początek reformy sądownictwa

Nowela o Ustroju sądów powszechnych zmienia zasady powoływania i odwoływania prezesów sądów. Wprowadzają też m.in. zasady losowego przydzielania spraw sędziom i zasadę niezmienności składu orzekającego do zakończenia prowadzonej sprawy.

Zmiany będą korzystne dla obywateli – przekonuje mecenas Piotr Gaglik.

– Nie od razu, ale po pewnym czasie doprowadzi do zmniejszenia kolejek w sądach – wskazuje prawnik.

Nowela stanowi część zapowiadanej przez Prawo i Sprawiedliwość szerokiej reformy wymiaru sprawiedliwości. Jest jedną z trzech ustaw przyjętych przez parlament i jedyną, którą zdecydował się podpisać prezydent Andrzej Duda.

Prezydent zadeklarował pod koniec lipca, że w ciągu dwóch miesięcy przedstawi własne projekty. Prace trwają także w szeregach opozycji.

– We wrześniu chcielibyśmy zaprezentować wspólny wynik tych prac opozycji, żeby to była prawdziwa reforma sądów, a nie tylko zmiany kadrowe, które powodują podległość ministrowi sprawiedliwości – mówi poseł PO Małgorzata Chmiel.

Potrzebujemy realnej reformy – podkreśla prezes Prawa i Sprawiedliwości Jarosław Kaczyński.

– Nie częściowej, nie jakiegoś „pudrowania” – pełnej zmiany instytucjonalnej i personalnej. Przy pomocy tych ludzi, którzy dzisiaj są np. w Sądzie Powszechnym – nie da się nic zmienić. Będziemy mieć wszystko po staremu, jeżeli ich zostawimy – zaznacza Jarosław Kaczyński.

To, że takie zmiany są potrzebne pokazują chociażby przestępstwa VAT-owskie. Kluczowe znaczenie ma tutaj orzeczenie Sądu Najwyższego z 2008 roku. Sąd uznał wtedy, że tego typu przestępstwa mogą być ścigane tylko i wyłącznie na podstawie Kodeksu karnego skarbowego, który przewiduje łagodniejsze kary, niż te zapisane w Kodeksie karnym.

– To zwiększyło pokusę do tworzenia nielegalnych procederów i stąd prawdopodobnie pomysł rządu na reformę sądownictwa w Polsce – ocenia ekonomista dr Lech Jańczuk

Jak to wyglądało w praktyce?

– Doszło do fali umorzeń postępowań dotyczących wyłudzeń podatku VAT – zwraca uwagę Prokurator Krajowy.

Przepisy zmieniono dopiero w 2013 roku. Straty Skarbu Państwa z tego tytułu to nawet 250 mld zł – podkreśla poseł dr Gabriela Masłowska z PiS-u.

– Ten proceder trwał wiele lat, odbywał się za przyzwoleniem odgórnym – trudno zatem uznać, żeby osoby, które na to przyzwalały nie odnosiły z tego także osobistych korzyści – akcentuje polityk.

Starty na jakie naraziły nas rządy PO-PSL mogą być znacznie większe – wylicza poseł Janusz Szewczak.

– Doliczając do wyłudzeń VAT tych 250 mld zł kolejne 250 mld zł z tytułu niepłacenia podatku CIT, podatku hazardowego, przemytu towarów akcyzowych (zwłaszcza paliw), agresywnej optymalizacji podatkowej można powiedzieć, że poprzednie rządy kosztowały nas, co najmniej 500 mld zł – podkreśla ekonomista.

Od października zeszłego roku toczy się śledztwo, którego zadaniem jest ocenić odpowiedzialność najwyższych władz państwowych za czasów rządów PO-PSL dotyczącą VAT-owskich przekrętów. Śledztwo zostało także rozszerzone o wymiar sprawiedliwości – informuje minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro.

– Chodzi o zbadanie ewentualnej odpowiedzialności innych organów państwa, w tym odpowiedzialności organów ze sfery III władzy – wymiaru sprawiedliwości za przyczynienie się do tak ogromnego zjawiska przestępczości VAT-owskiej i poczucia bezkarności ludzi, którzy takie przestępstwa popełniali – podkreśla Prokurator Generalny.

Trzeba bardzo dokładnie przyjrzeć się zarówno orzecznictwu Sądu Najwyższego, jak i Trybunału Konstytucyjnego za czasów rządów PO-PSL – wskazuje wicepremier, minister finansów i rozwoju Mateusz Morawiecki.

– Sąd Najwyższy, jak i Trybunał Konstytucyjny na pewno nie dochowały należytej staranności, a analiza szczegółowa poszczególnych decyzji tych wyroków SN i TK stawia bardzo poważny znak zapytania: czy ci sędziowie tylko nie rozumieli, czy również popełnili bardzo poważne błędy? – mówi minister.

Niewykluczone, że ws. przestępstw VAT-owskich zostanie powołana komisja śledcza. Organy ścigania od marca 2016 roku aresztowały w tej sprawie 330 osób. Zarzutami objęto 2 tys. 172 osoby.

TV Trwam News/RIRM

drukuj