fot. PAP/Tomasz Gzell

PK: wniosek o uchylenie immunitetu prezesowi NIK spełnia wszystkie wymogi formalne

Wniosek o uchylenie immunitetu prezesowi Najwyższej Izby Kontroli spełnia wszystkie wymogi formalne; próby jego zwrotu pod pretekstem rzekomego niedopełnienia tych wymogów są bezpodstawne i zmierzają wyłącznie do utrudniania procedury mającej na celu rozpoznanie go przez Sejm – oświadczyła Prokuratura Krajowa.

Wnioskiem Prokuratora Generalnego o wyrażenie zgody przez Sejm na pociągnięcie do odpowiedzialności karnej Mariana Banasia, prezesa NIK zajmowała się we wtorek sejmowa Komisja Spraw Regulaminowych, Spraw Poselskich oraz Immunitetowych.

Zdaniem prezesa NIK wniosek o uchylenie mu immunitetu ma braki formalne, w związku z czym komisja nie ma podstaw prawnych, aby go procedować. Jak tłumaczyli we wtorek jego prawnicy, Elżbieta Witek, marszałek Sejmu powinna zwrócić wniosek prokuraturze, a ta w ciągu 14 dni powinna uzupełnić braki. Jeden z zarzutów dotyczył złożenia wniosku przez osobę do tego nieupoważnioną.

„Przesłany 23 lipca 2021 r. Marszałkowi Sejmu wniosek o uchylenie immunitetu Prezesowi Najwyższej Izby Kontroli spełnia wszystkie wymogi formalne. Wniosek został skierowany przez I Zastępcę Prokuratora Generalnego Bogdana Święczkowskiego w oparciu o upoważnienie w formie zarządzenia do przekazywania tego rodzaju dokumentów Marszałkowi Sejmu” – przekazał dział prasowy Prokuratury Krajowej.

„Próby zwrotu wniosku o uchylenie immunitetu pod pretekstem rzekomego niedopełnienia wymogów formalnych są bezpodstawne i zmierzają wyłącznie do utrudniania procedury mającej na celu rozpoznanie go przez Sejm RP” – dodano.

Przed rozpoczęciem posiedzenia komisji jeden z pełnomocników prezesa NIK podkreślał, że zgodnie z ustawą wniosek powinien być złożony za pośrednictwem Prokuratora Generalnego.

„Prokurator Generalny, zgodnie z art. 13 par. 3 Prawa o prokuraturze może upoważnić swojego zastępcę, ale takie upoważnienie musi być złożone na piśmie, w formie zarządzenia. Tymczasem do wniosku takiego upoważnienia nie dołączono; w związku z tym należy uznać, że wniosek złożyła osoba nieupoważniona” – zaznaczył.

Jak dodał, w uzasadnieniu do wniosku opisane zostały też czyny, które nie stały się przedmiotem zarzutu.

Zdaniem prawników Mariana Banasia dalsze procedowanie wniosku złożonego przez osobę nieupoważnioną będzie bezprzedmiotowe, a ewentualne głosowanie nad uchyleniem immunitetem nie będzie wywoływać skutków prawnych.

„Pan prezes Marian Banaś, kierując się szacunkiem do Sejmu jako organu władzy ustawodawczej i do komisji, przybył na to posiedzenie, żeby przedstawić swoją opinię, ale nie czuje się upoważniony do brania udziału w komisji, w czasie której jest procedowany wniosek złożony przez osobę nieuprawnioną” – tłumaczyli pełnomocnicy już w trakcie trwania komisji.

Po ok. 45 minutach prezes NIK opuścił posiedzenie, podkreślając, że jego obecność na nim jest „nieuzasadniona”.

Śledczy chcą postawić Marianowi Banasiowi kilkanaście zarzutów, w tym podania nieprawdy w oświadczeniach majątkowych.

Zgodę na pociągnięcie prezesa NIK do odpowiedzialności karnej wyraża Sejm w drodze uchwały podjętej bezwzględną większością ustawowej liczby posłów. Nieuzyskanie wymaganej większości głosów oznacza niewyrażenie na to zgody.

PAP

drukuj