fot. PAP/Leszek Szymański

PiS wciąż ma nadzieję na uzyskanie większości w Senacie

Prawo i Sprawiedliwość wciąż ma nadzieję na uzyskanie większości w Senacie. Wobec tych polityków, którzy chcieliby wejść we współpracę z PiS-em, pojawiają się jednak groźby. Senator Koalicji Obywatelskiej Jerzy Fedorowicz groził, że ryzykują oni życie swoje, dzieci i wnuków.

Prawo i Sprawiedliwość nie utrzymało większości w Senacie. Już teraz wyborcze zwycięstwo ogłosiła opozycja.

To jest ogromna determinacja, ponieważ za projektem przejęcia Senatu kryje się projekt wyborów prezydenckich. Mając opozycję w Senacie i mając prezydenta, który byłby z opozycji, to jest bardzo trudne rządzenie – zauważył senator dr Jan Maria Jackowski.

PiS walczy jeszcze o uzyskanie większości w izbie wyższej. W tej sprawie partia prowadzi negocjacje.

– Ani groźby, ani próby przekupstwa kierowane z ciemnej strony mocy nie wpłyną na postawę senatorów #KoalicjaObywatelska. Nadzieja milionów wyborców o wolnym i demokratycznym Senacie będzie zrealizowana – napisał na Twitterze szef PO Grzegorz Schetyna po spotkaniu kierownictwa Platformy Obywatelskiej z senatorami.

Najbardziej jednak zszokowały słowa senatora Jerzego Fedorowicza. Polityk Koalicji Obywatelskiej groził tym, którzy zdecydują się na współpracę z PiS.

– Człowiek, który w tym momencie, kiedy taka ważna rzecz się stała w polskiej polityce, nagle zmieni front i odejdzie od ludzi, którzy na niego głosowali, będzie obłożony anatemą do trzech pokoleń. To jest pewne. Jeżeli ktoś ma odwagę taką, żeby zaryzykować swoje życie, swoich dzieci i wnuków, to proszę bardzo – powiedział Jerzy Fedorowicz.

– Ta wypowiedź to czysty, mafijny szantaż – napisał na Twitterze wiceminister sprawiedliwości Sebastian Kaleta.

Podobny język mogliśmy usłyszeć na ujawnionych taśmach byłego szefa klubu PO-KO Sławomira Neumanna.

– Pamiętaj: jedna zasada jest dla mnie święta, k***a. Naucz się tego, jak będziesz o czymkolwiek rozmawiał. Jak będziesz w Platformie, będę cię bronił, k***a, jak niepodległości. Jak wyjdziesz z Platformy, to masz problem. Ja tylko mówię o zasadzie – mówił Sławomir Neumann.

Czy opozycja przez większość w Senacie będzie mogła zablokować prace legislacyjne?

– Senat nie jest w stanie blokować ustaw, a o to głównie chodzi. Jest w stanie tylko przedłużać proces legislacyjny i to jest coś, z czym się liczymy – podkreślał prezes Prawa i Sprawiedliwości Jarosław Kaczyński.

Do tego będzie też potrzebna duża mobilizacja ze strony senatorów opozycji. Ich przewaga w Senacie to zaledwie 2 mandaty.

– Możemy śmiało wyobrazić sobie taką sytuację, że któryś z senatorów po prostu nie przyjdzie na głosowanie albo zagłosuje inaczej, tłumacząc się tym, że po prostu się pomylił – zauważył politolog Michał Siekierka.

Trwają także rozmowy na temat tego, kto zostanie kandydatem na marszałka Senatu. Część senatorów Platformy Obywatelskiej chciałaby, aby pracami Senatu pokierował Bogdan Borusewicz.

– Nie będę na ten temat rozmawiał – mówił Bogdan Borusewicz.

Lewica, która miałaby współtworzyć opozycyjną większość w Senacie sygnalizowała, że czeka na sygnał od Platformy ws. rozmów o kandydacie na marszałka. Nie jest jasne, czy kandydata wskazanego przez Platformę poprą ludowcy. Zjednoczona Prawica chce, aby Senatem nadal kierował Stanisław Karczewski.

– Ufam, że nowy Senat będzie podtrzymywał tradycję XIX i poprzednich kadencji, które wpisały nasz Senat w krajobraz polityczny Polski jako izbę refleksji i zadumy – wyraził nadzieję Stanisław Karczewski.

Prawo i Sprawiedliwość utrzymuje, że jako zwycięzca wyborów ma prawo do wskazania kandydata na marszałka Senatu.

TV Trwam News

drukuj