Pierwszy pomnik smoleński

W parafii Matki Bożej Zwycięskiej w Warszawie-Rembertowie zostanie dziś uroczyście odsłonięty pomnik upamiętniający ofiary tragedii smoleńskiej i Katynia.

Na pomniku symbolizującym dwie tragedie narodowe znajdują się napisy: „Smoleńsk 2010”, „Katyń 1940” i „Polskim patriotom, ofiarom tragedii lotniczej, w których śmierć pokonała fałsz historii uświadamiając światu dramat Polaków zamordowanych bestialsko w Katyniu”. Szczególnie wyróżnione zostały tu osoby związane z parafią, które zginęły pod Smoleńskiem. Na pomniku znalazły się więc nazwiska: Lecha Kaczyńskiego, Marii Kaczyńskiej, Ryszarda Kaczorowskiego, ks. bp. Tadeusza Płoskiego czy gen. Andrzeja Błasika. – Gdy dwa lata temu doszło do tragedii, wraz grupą księży wyjeżdżałem na rekolekcje związane z Rokiem Kapłańskim do Niemiec i Francji. W związku z tym nie bardzo mogłem wziąć udział w pogrzebach ofiar, a zginęła tam gromada moich przyjaciół. Miałem tylko sposobność wziąć udział w pierwszym etapie pogrzebu pana prezydenta Ryszarda Kaczorowskiego – mówi ks. prałat Edward Żmijewski, proboszcz parafii Matki Bożej Zwycięskiej. – Cały czas nurtowała mnie jednak myśl, jak uczcić ofiary tej strasznej katastrofy. Można by było wydać książkę, tym bardziej że jak psy rzucono się i atakowano gen. Błasika, który był moim parafianinem, a przez niego i prezydenta Kaczyńskiego. Stwierdziłem jednak, że książek wydadzą tony, a na pomnik na pewno nie zdobędą się obecne władze Warszawy, które cały czas śpią. Musiał więc znaleźć się ktoś, kto go postawi – tłumaczy ksiądz prałat. Stawiając monument na swoim terenie, proboszcz nie musiał pytać o pozwolenie władz miasta. Autorem pomnika jest prof. Czesław Dźwigaj. Na dzisiejsze uroczystości, które rozpoczną się w kościele Matki Bożej Zwycięskiej o godz. 19.00, ksiądz proboszcz zaprosił przedstawicieli wszystkich partii (z wyjątkiem Ruchu Palikota), bo pomnik ma łączyć, a nie dzielić. Zaproszenie otrzymały również attachaty wojskowe. Mszy św., w trakcie której nastąpi uroczyste poświęcenie i odsłonięcie pomnika, będzie przewodniczył ks. bp Marek Solarczyk, wikariusz generalny diecezji warszawsko-praskiej. W oprawie muzycznej udział wezmą m.in. Orkiestra Koncertowa „Victoria” parafii Matki Bożej Zwycięskiej pod dyrekcją płk. Juliana Kwiatkowskiego i kompania reprezentacyjna Wojsk Powietrznych. Swoją obecność w uroczystościach potwierdziły już wdowa po prezydencie Ryszardzie Kaczorowskim Karolina Kaczorowska i wdowa po dowódcy Sił Powietrznych Ewa Błasik. Ma być również Jarosław Kaczyński oraz gen. Lech Majewski, dowódca Sił Powietrznych. – To jest moja parafia i bardzo się cieszę, że będzie tutaj taki pomnik. Tym bardziej że proboszcz parafii ks. prałat Edward Żmijewski już w pierwszych tygodniach po katastrofie smoleńskiej, gdy zaczęto bezpodstawnie oskarżać mojego męża, stanowczo się temu przeciwstawiał. Pamiętam, że w kazaniu na Boże Ciało w 2010 roku mówił, żeby nie ferować wyroków, i starał się uspokajać napięcie i agresywne ataki – mówi Ewa Błasik. Jak stwierdza, pomnik jest szalenie wymowny i bardzo jej się podoba. – Mąż spoczywa na Powązkach, daleko od Rembertowa. Cieszę się, że będzie takie miejsce w mojej parafii, gdzie zawsze w rocznicę katastrofy można będzie zapalić znicze – puentuje generałowa. Podobnie uważa Andrzej Melak, którego śp. brat był szczególnie związany z parafią w Rembertowie. – Jestem bardzo zadowolony, że w mojej dzielnicy, w której się urodziłem i wychowałem, jest pomnik smoleński poświęcony tym, którzy oddali życie za Polskę.

Piotr Czartoryski-Sziler

drukuj