PGE traci miliony

PGE faworyzuje jedno-osobową firmę pośredniczącą w sprzedaży energii pomimo, że traci w ten sposób miliony – alarmuje jeden z portali. WIĘCEJ

Ceny, jakie grupa zakupowa Polimerowa Energia Waldemara Sobańskiego proponuje są poniżej kosztów produkcji. Traci na tym PGE i inne państwowe spółki obracające energią. Sprawę została zgłoszona do prokuratury.

Od blisko trzech lat Sobański organizuje dla PGE przetargi zamknięte, w których jest pośrednikiem. PGE na każdej megawatogodzinie miała tracić, co najmniej 12 zł. PGE by zmniejszyć deficyt śrubuje ceny klientom bezpośrednim.

Na rynku energetycznym działa wielu pośredników. Żaden jednak nie uzyskał od PGE tak korzystnych warunków cenowych.

Jeśli informacje się potwierdzą to będzie kolejny skandal pod rządami PO PSL – mówi Adam Abramowicz, z sejmowej Komisji Gospodarki.

Inne postępowania, a także te rozmowy, które usłyszeliśmy wszyscy jako Polacy w restauracji „Sowa & Przyjaciele” wskazują na to, że rząd nie kontroluje swoich ludzi. Nie kontroluje dobrze spółek skarbu państwa. Dlatego prokuratura powinna bardzo poważnie do tej sprawy podejść –  przede wszystkim szybko – bo polski wymiar sprawiedliwości sprawę prowadzi bardzo długo. Przeniesienie skutków tych praktyk na konsumentów to jest wręcz zbrodnia popełniona na polskiej gospodarce i Polakach, dlatego, że ceny energii wpływają bardzo mocno na całą gospodarkę. Każdy z nas płaci duże rachunki za energię – podkreśla Adam Abramowicz.

Prawnik, który zgłosił sprawę do prokuratury podkreśla, że ani UOKiK ani NIK nie zauważyły uprzywilejowana pozycja Sobańskiego.

RIRM

drukuj