fot. PAP/EPA

Parlament Europejski skierował – ku niezadowoleniu Niemców – umowę UE-Mercosur do Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej

Parlament Europejski poparł wniosek o skierowanie umowy Unia Europejska-Mercosur do Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej, by sprawdzić jej zgodność z unijnymi traktatami. Za odesłaniem porozumienia do Trybunału głosowało 334 europosłów, przeciwko było 324, a 10 wstrzymało się od głosu.

Była premier, europoseł PiS z Grupy Europejskich Konserwatystów i Reformatorów, Beata Szydło, mówiła w Parlamencie Europejskim, że umowa z krajami Mercosur zniszczy europejskie rolnictwo. Jak zaznaczyła, to kolejny przykład na podporządkowanie całej Unii interesom Niemiec.

– Zawsze jest interes jednego kraju, który dyktuje warunki, nie patrząc na interesy całej Unii Europejskiej. Mercosur jest ogromnym błędem, takim jak wcześniej Zielony Ład, a jeszcze wcześniej – uzależnienie od rosyjskiego gazu – wskazała europoseł.

Skierowanie porozumienia do TSUE oznacza, że głosowanie w sprawie jego ratyfikacji w PE zostanie opóźnione prawdopodobnie o co najmniej kilka miesięcy, bo deputowani będą zapewne czekać na orzeczenie unijnego Trybunału. Istnieje jednak ryzyko, że mimo to umowa może być stosowana – zauważył poseł Jarosław Sachajko z koła Wolni Republikanie.

– W listopadzie, ale również na ostatnim Sejmie, apelowałem do rządu, aby złożył wniosek do TSUE. Artykuł 218 Ustęp 11 Traktatu dawał rządowi twardy, legalny hamulec, możliwość zablokowania umowy na kilka lat bez proszenia innych państw. Skuteczne rozwiązanie istniało, tylko wy boicie się Niemców. Teraz, po podpisaniu umowy, wniosek do TSUE nie zablokuje umowy, bo dalej będą produkty przyjeżdżały i dalej będzie niszczona polska wieś – akcentował Jarosław Sachajko.

Europoseł Konfederacji, Anna Bryłka, tłumaczyła, że jeśli TSUE dopatrzy się złamania prawa, to zmieniona musi zostać albo umowa, albo traktaty. Przypomniała, iż sposób, w jaki Komisja Europejska procedowała dokument, wskazuje, że prawo w tym wypadku zostało zepchnięte na drugi plan.

– Prawda jest taka, że to powinno wstrzymać ratyfikację; taka jest też opinia prawna tutaj służb prawnych, ale jak będzie? – pytała europoseł Anna Bryłka.

Eurodeputowana z Konfederacji nie wykluczyła, iż Komisja Europejska będzie realizowała umowę z Mercosurem, nie czekając na werdykt TSUE.

– Czy Komisja Europejska albo nie znajdzie jakiegoś obejścia, albo nie przeprowadzi jakiegoś głosowania na Radzie Unii Europejskiej? Ja bym tego w ogóle nie wykluczała, bo to jest tylko kwestia woli politycznej – wskazała.

Kanclerz Niemiec, Friedrich Merz, w emocjonalnym wpisie na X oznajmił, iż: „Decyzja Parlamentu Europejskiego w sprawie umowy z Mercosurem jest godna ubolewania i musi wejść w życie tymczasowo”.

Tymczasem przed PE w Strasburgu od wtorku trwa protest rolników z całej Europy przeciwko umowie. Gospodarze obawiają się, że porozumienie doprowadzi do napływu tańszych towarów, które nie spełniają norm unijnych, co uderzy zarówno w całe rolnictwo, jak i w konsumentów.

Europoseł Adam Bielan tłumaczył, że trwałe zablokowanie umowy z Mercosurem może nastąpić tylko wtedy, gdy stanowisko straci przewodnicząca Komisji Europejskiej. Głosowanie w sprawie wotun nieufności wobec Komisji Europejskiej już w najbliższy czwartek. Główny zarzut? Sposób, w jaki przewodnicząca Ursula von der Leyen forsowała umowę z Mercosurem.

RIRM/TV Trwam News

drukuj