fot. PAP

Niemcy: chadecy i socjaldemokraci rozpoczęli rozmowy o koalicji

Partie chadeckie CDU i CSU oraz SPD rozpoczęły negocjacje o utworzeniu koalicji rządowej. Pierwsze spotkanie delegacji obu ugrupowań trwało półtorej godziny. Nowy rząd Niemiec z kanclerz Angelą Merkel na czele ma powstać przed Bożym Narodzeniem.

Sekretarz generalny CDU Hermann Groehe ocenił pierwsze spotkanie jako „udany start”. Jak podkreślił, u wszystkich uczestników widać było wolę „doprowadzenia do powstania stabilnego rządu na najbliższe cztery lata”. W podobnym duchu wypowiedziała się sekretarz generalna SPD Andrea Nahles. „Chcemy, by negocjacje zakończyły się sukcesem” – zapewniła działaczka SPD, zastrzegając jednak, że ostateczna decyzja jej partii zależy od tego, czy uda się przeforsować rozwiązania „poprawiające jakość życia obywateli”.

W spotkaniu, którego celem było ustalenie kalendarza oraz ogólnych zasad negocjacji, uczestniczyło 75 osób. Obecni byli przywódcy trzech partii – Angela Merkel (CDU), Sigmar Gabriel (SPD) i Horst Seehofer (CSU). Dalsze rozmowy będą się toczyć głównie w 12 mniejszych grupach roboczych i czterech podgrupach. Spotkania w pełnym składzie mają odbywać się co najmniej raz na tydzień do końca listopada. Najbliższe w przyszłą środę będzie poświęcone problematyce europejskiej.

Dyrektor klubu parlamentarnego SPD Thomas Oppermann uznał przed rozpoczęciem rozmów za możliwe opracowanie projektu umowy koalicyjnej w ciągu czterech tygodni. Odnosząc się do liczby uczestników pierwszej rundy powiedział, że spotkanie będzie „czymś pośrednim między Kongresem Wiedeńskim a Zgromadzeniem Federalnym”. Do najtrudniejszych tematów w negocjacjach będzie należeć płaca minimalna w wysokości 8,50 euro za godzinę, której wprowadzenia na terenie całego kraju dla wszystkich branż domaga się SPD.

Chadecy obawiają się, że skutkiem takiego rozwiązania może być likwidacja miejsc pracy i wzrost bezrobocia. Przeciwko płacy minimalnej protestują związki przedsiębiorców. Obie strony mają też rozbieżne poglądy na opłaty za korzystanie z autostrad dla cudzoziemców, premie dla kobiet wychowujących dzieci w domu, politykę energetyczną i ochronę środowiska. SPD domagała się podwyżki podatków dla najbogatszych, zapowiedziała jednak, że zrezygnuje z tego postulatu, jeżeli chadecy znajdą inne źródła finansowania inwestycji w oświatę i infrastrukturę.

Po uzgodnieniu umowy koalicyjnej, co ma nastąpić do końca listopada, o jej przyjęciu bądź odrzuceniu mają zdecydować w partyjnym referendum wszyscy członkowie SPD – 470 tys. osób. Głosowanie ma potrwać dwa tygodnie i będzie ważne, jeśli frekwencja wyniesie co najmniej 20 proc. Chadecy i socjaldemokraci liczą na to, że nowy rząd powstanie przed świętami Bożego Narodzenia. CDU i CSU wygrały zdecydowanie wybory do Bundestagu 22 września, nie uzyskały jednak w parlamencie absolutnej większości i muszą znaleźć partnera do utworzenia koalicji.

Początkowo w rachubę wchodzili oprócz SPD także Zieloni, jednak rozmowy z partią ekologów zakończyły się fiaskiem. Decyzja o podjęciu negocjacji z socjaldemokratami zapadła w zeszłym tygodniu po trzech turach rozmów wstępnych. W historii RFN dwa razy doszło do powstania koalicji CDU/CSU i SPD. W obu przypadkach partnerem silniejszym byli chadecy. Po raz pierwszy „wielka koalicja” z kanclerzem Kurtem Georgem Kiesingerem (CDU)rządziła w latach 1966-1969, za drugim razem oba ugrupowania tworzyły rząd w latach 2005- 2009. Kanclerzem tego gabinetu była Angela Merkel.

 

PAP

drukuj